Zum Hauptinhalt springen

Mina Heilig (*18.11.1923, Boryslaw)

Signatur
01120/sdje/0022
Institut
Stiftung Denkmal für die ermordeten Juden Europas, Berlin
Sprache
polnisch
Ort und Datum der Aufnahme
Savyon, den 20. August 2010
Dauer
02:14:19
Interviewter
Mina Heilig , Samuel Henryk Heilig
Interviewer
Barbara Kurowska
Kamera, Licht und Ton
Uwe Seemann
Redaktion
Alicja Slupska
Transkription
Alicja Slupska

Als »eines dieser Paare, das das ganze Leben zusammen bleibt« gelang es Mina und Henryk Heilig gemeinsam, in einem Versteck den Holocaust im polnischen Boryslaw zu überleben. Weil beinahe ihre gesamten Familien ausgelöscht wurden, verließen sie Europa und bauten sich in Israel ein neues Leben auf. Mina und Henryk Heilig, beide geboren in den 1920er Jahren, lernten sich bereits in der Schule kennen und wurden als Jugendliche ein Paar. Zunächst mussten sie miterleben, wie ihre Heimatstadt von der russischen Armee besetzt wurde: Alle Geschäfte wurden nationalisiert und sie durften ihre Religion nicht mehr öffentlich ausüben. Nach dem Einmarsch der Wehrmacht im Juni 1941 gingen ukrainische Milizen gewaltsam gegen die jüdische Bevölkerung vor, und ab März 1942 wurde der Stadtteil, in dem das Paar lebte, von den Deutschen zum Ghetto erklärt. Sie mussten Zwangsarbeit bei der Karpathen-Öl-Gesellschaft leisten. Bei einer der zahlreichen Massenerschießungen im Ghetto wurde auch Henryks Mutter ermordet. Obwohl sie kriegswichtige Rüstungsarbeiter und dadurch geschützt waren, zogen die Familien in verschiedene Verstecke im Ghetto. Mina und Henryk Heilig wurden bis zur Befreiung durch die Rote Armee nicht entdeckt. Nach Kriegsende verließen sie Europa, um in Israel ein neues Leben zu beginnen. Erst Jahrzehnte später gelang es ihnen, über die Zeit ihrer Verfolgung zu sprechen. Zum Zeitpunkt des Interviews waren beide über 80 Jahre alt.

Vorkontakte

Kontakt durch Sabina van der Linden-Wolanski; kurzes Vorgespräch am Tag vor dem Interview

Bedingungen

das Interview fand im Wohnzimmer des Ehepaars statt; aufgrund einer geplanten Reise des Paars nach Haifa gab es eine Zeitbeschränkung

Gruppensituation

eine Interviewerin; ein Kameramann (Uwe Seemann); zwischenzeitlich sind Enkel und Schwiegertochter anwesend

Unterbrechungen

zwei Unterbrechungen wegen eingehender Anrufe

Protokoll

Stiftung Denkmal für die ermordeten Juden Europas, Berlin

Barbara Kurowska

[0:00] es ist der zwanzigste August 2010 und wir sind zu Gast bei Mina und Henryk Heilig in Savyon Israel und wir führen ein Interview für das Projekt »Sprechen trotz allem« der Stiftung Denkmal für die ermordeten Juden Europas ich bin Barbara Kurowska und

[0:15] werde heute die Interviewerin sein Uwe Seemann ist für die Kamera und Technik zuständig [cięcie]

Mina Heilig

[0:19] zaczynamy   no   ty podziękuj

Samuel Henryk Heilig

[0:26] my jesteśmy wzruszeni i wdzięczni   za tą wizytę i   za to przedsięwzięcie i   nie ze nie ze względu na nas ale ze względu na to żeby pamięć tego co było nie nie nie została wymazana   u nas jest tak takie haslo »pamiętać i nie nie wybaczyć«  

[0:59] bardzo dobrze że to robicie   nie wiem jaka jest y   y y   jak to dochodzi do sz-szerokiego społeczeństwa Pani powiedziała że to jest y tylko na nasze zezwolenie zdaje się tak ?

Barbara Kurowska

[1:18] [równocześnie:] mhm

Samuel Henryk Heilig

[1:19] tak   my nie mamy żadnych zastrzeżeń żadnych tajemnic   y   i chętnie udzielimy informacji   ok  

Mina Heilig

[1:31] więc

[1:35] nie wiem opowiedzieć naprzód może trochę o nas   a potem pójdę dalej więc Henryk i ja to jest tak- jedna z tych par które są całe życie razem znaczy jak przyszłam do pierwszej klasy gimnazjalnej miałam 14 lat Henryk był wtedy w drugiej

[1:51] miał 15 lat myśmy się pierwszego dnia poznali i jakoś tak poszło dalej   był bardzo przyjemny właściwie Henryk nie mie zobaczył zobaczył moją przyjaciółkę która była śliczna dziewczynka ona dzisiaj mieszka w Ameryce i Henryk ponieważ mój

[2:08] brat był w jego klasie to on powiedział że widział jakąś taką piękną blondynkę chce ją poznać no więc na prze- na przerwie przyszli razem do naszej klasy i był taki bardzo ładny zwyczaj chłopcy przeważnie mieli rowery dziewczynki no nie nasze

[2:25] miasto było słynne z tego że myśmy u nas były y ropa naftowa była u nas bardzo dużo y kopalń i miasto było bardzo duże długie i właściwie ono jeżeli szło o o o objętość o obszar

Samuel Henryk Heilig

[2:41] trzecie po Warszawie Łodzi   był Borysław

Mina Heilig

[2:45] [równocześnie:] po Warszawie i Łodzi był Borysław a to była właściwie mała

Samuel Henryk Heilig

[2:48] mało mieszkańców duża wieś

Mina Heilig

[2:49] a to była właściwie mała mieścina   y a do szkoły od Henryka do mnie było jakieś siedem kilometrów ode mnie do naszego gimnazjum było dalsze siedem kilometrów więc był taki bardzo miły zwyczaj że chłopcy proponowali dziewczynkom »koleżanko

[3:06] z- czy mogę zabrać ci książ- teczkę do domu« to był znak że się zaczyna trochę [kiwa głową; uśmiecha się] więc my po tym po tym po tych dwóch przerwach żeśmy siedzieli razem to Henryk zamiast zaproponować (Dinie) że jej zabierze teczkę

[3:24] zaproponował mie   byłam zaskoczona ale i tak się to zaczęło

Samuel Henryk Heilig

[3:29] [równocześnie:] i tak wpadłem

Mina Heilig

[3:31] i tak on wpadł nie narzeka   nie narzeka [śmieje się] nie-nieźle spadł   on ma kuzynkę która mówi że jedna rzecz w swoim życiu mądra którą on zrobił to to że się ze mną ożenił tak że niech nie mówi że wpadł tak to jest tak

[3:46] teraz jeżeli

[3:47] idzie o dom mój ojciec był kupiec ojciec Henryka był kupiec   nieźle się nam powodziło y on miał brata mama ojciec brat ja miałam trójkę była najstarsza siostra potem był s- brat właśnie ten jego kolega potem ja potem ten najmłodszy brat byłyśmy

[4:07] czwórka w domu i i jak zawsze dziadek babcia ciocia wujek dużo kuzynów była duża rodzina tak jak były rodziny   tak to się niestety odeszło   potem był 39ty rok wybuchła wojna

Barbara Kurowska

[4:24] to może jeszcze ymm y o domach rodzinnych Państwo pochodzicie z Borysławia tak ? urodziliście się w Borysławiu ?

Mina Heilig

[4:30] więc my oboje jesteśmy z Borysławia Borysław to jest y jeżeli idzie o geogr- o historie naprzód to była Galicja należało Austro-Niemcy y Austro-Węgry potem to była Polska a dzisiaj to jest Ukraina bo to jest południowy sw- południowy wschód

[4:48] dawnej Polski a dzisiaj to jest Ukraina i kiedyś to była Ukraina tylko zachodnia dzisiaj to już jest razem różna była Ukraina wschodnia i zachodnia a dzisiaj to już jest państwo jest Ukraina tak że jak mnie się pytać gdzie ja się urodziła to ja

[5:05] się pytam mówię w Polsce ale właściwie to jest Ukraina ale dla mnie to jest ja się urodziłam w Polsce   więc mieszkaliśmy oboje w Borysławiu w Borysławiu się chodziło do powszechnej szkoły w Borysławiu się chodziło do gimnazjum potem przyszli

[5:20] Ruscy potem przyszli Niemcy potem się   [gestykuluje] wszystko się przewróciło

Barbara Kurowska

[5:26] a środowisko y w którym Państwo dorastaliście czy to było raczej żydowskie środowisko czy tam też mieliście przyjaciół Polaków ? jak to wyglądało

Mina Heilig

[5:38] więc tak   właściwie to było żydowskie   koledzy byli tego ale byli Ukraińcy byli Polacy to byli przyjaciele koledzy ze szkoły ale tak

Samuel Henryk Heilig

[5:49] mój najbliższy przyjaciel jest Polak który mam nadzieję jeszcze żyje w Krośnie

Mina Heilig

[5:55] nie zdaje się że już nie   (Staszek)

Samuel Henryk Heilig

[5:56] [równocześnie:] ale jak myśmy go poznali to już w ogóle nie wiedział co się z nim dzieje   był wysokim oficerem pułkownikiem w Wojsku Polskim w y

Mina Heilig

[6:04] [równocześnie:] tak   myśmy byli   myśmy byli w w Krynicy tośmy zadzwonili do nich to już go znaleźli nam mieliśmy adres wiedzieliśmy gdzie go można szukać i on już wtedy nie bardzo wiedział a to było s tak dziesięć lat temu on już wtedy

[6:20] nie bardzo wiedział co z nim   tego   ale to był (__) to był najbliższy przyjaciel Henryka potem była ale on był z Krosna   także mieliśmy y Borysław był w ogóle to było miasto robotnicze   u nas yy tego antysemityzmu tak się nie odczuwało jak w

[6:39] innych miastach bo nawet jak kiedyś endecy przyjechali do Borysławia jak przyjechali na na stację kolejową   wie Pani

Samuel Henryk Heilig

[6:47] [równocześnie:] wie Pani co to są en-en- endecy N D Narodowa Demokracja

Mina Heilig

[6:50] to tak ja przyjechali tak ich robotnicy z powrotem i to znaczy to to nie byli (tylko) to byli Żydzi Polacy ro- Ukraińcy a ich z powrotem zapakowali do tego pociągu i »jedź ty tutaj nie macie co u nas szukać« tak że na antysemityzm silny w naszym

[7:10] mieście myśmy nie mogli narzekać byliśmy razem   potem to się zmieniło Ukraińcy pokazali (_) swoje prawdziwe oblicze   Polacy byli byli w porządku

Barbara Kurowska

[7:21] a czy obchodziliście Państwo święta żydowskie czy y

Mina Heilig

[7:24] jasne

Barbara Kurowska

[7:26] chodziliście do synagogi

Mina Heilig

[7:27] y   być Żydem to przede wszystkim nie musi się być bardzo pobożnym nie musi się chodzić do synagogi nie musisz tego ale święta są świętami i i t- ta pierwsza to pierwsze się dziecko rodzi czy chłopak rodzi to robisz mu tą y

Samuel Henryk Heilig

[7:50] obrzezanie

Mina Heilig

[7:51] to obrzezanie i potem te 13 lat jak chłopak ma to wszystko zawsze idzie połączone z tego więc jeżeli idzie o nas o rodziców więc y jeżeli ch- obydwaj dziadkowie na pewno byli bardzo pobożni ale jeden z nich był taki który chodził w tym   w tym

[8:13] chałacie on miał bardzo dużo ziemi był był zamożnym człowiekiem nie pracował to znaczy miał miał ziemię miał ziemię miał dochody miał te kopalnie że że wtedy były a drugi dziadek był y r- pracownikiem y w no

Samuel Henryk Heilig

[8:34] w woskowni (_)

Mina Heilig

[8:36] w woskowni on kop- on prowadził r-różnego rodzaju roboty y budował te wszystkie linie naftowe i tak dalej

Samuel Henryk Heilig

[8:47] [równocześnie:] (_) budowlane w kierunku y obsługi woskowni

Mina Heilig

[8:51] i dziadek na co dzień chodził normalnie ubrany nie w tym tym ale jasne że w piątek wieczorem tato szedł do bóżnicy dziadkowie szli do bóżnicy chłopcy szli także to samo było u Henryka

Samuel Henryk Heilig

[9:06] [równocześnie:] nie wszyscy nie wszyscy [uśmiecha się]

Mina Heilig

[9:07] chłopcy już się zaczynali buntować ale tego święta były świętami niewzględnie były święta święta były rodzinne zwłaszcza Pesach to to jest święto rzeczywiście y rodzinne   rodzice w y w Jom Kipur w ten ten dzień raz na rok że się

[9:24] pości to rodzice pościli (zmuszali) nas ale myśmy tak trochu uciekali już (__) uciekali od tego   ale religia była właściwie to co co robiło tych Żydów a poza tym byli także zasymilowani ale było ich bardzo mało jeżeli idzie o nasze miasteczko  

[9:45] no święta były świętami   i się było Żydem [uśmiecha się]  

[9:52] no i przyszedł ten 39ty rok wybuchła wojna   y do nas Niemcy wkroczyli do nas w ogóle cała wojna to Pani wie to było dwa czy trzy tygodnie i było po wszystkim Niemcy do nas weszli

[10:12] na wszyst- wszystkiego byli osiem dziesięć dni i właściwie wtedy nic nie robili

Samuel Henryk Heilig

[10:19] [równocześnie:] (__)

Mina Heilig

[10:21] właściwie nic nie robili   na ile ja pamiętam

Samuel Henryk Heilig

[10:23] jak to nie ? nie zastrzelili moją matkę ?

Mina Heilig

[10:26] nie nie ja mówię jak w tych w 39tym roku   ja mówię w 39tym roku jak przyszło to z- zanim przyszli Ruscy a potem przyszli Ruscy więc z nimi myśmy byli do   od od końca September 39 aż do 22gi czerwiec 41 ten dzień się pamięta 22gi czerwiec 41

[10:50] wtedy przyszli właściwie dla moją rodziców właściwie dla rodziców Henryka także przy- jak przyszli Rosjanie to było dosyć bolesne nie myśmy sobie nie zdawali sprawy co robi- co mogą zrobić Niemcy dlatego że po prostu znacjonalizowali na przykład

[11:09] sklepy zabrali ja pamiętam sceny że przyszła taka grupa nacjonalizować także w domu zabierać rzeczy i mama akurat piekła chleb był taki duży piec z taki (piecznik) na dole mama akurat wyjęła ten piec no i »zabieramy to zabieramy to i zabieramy

[11:29] ten chleb« i to ja pamiętam tego obrazu nigdy nie zapomnę i mama stanęła tak [wyciąga ręce] i powiedziała »ten chleb jest dla moich dzieci tego ja wam nie oddam« potem tymczasem przybiegł nasz przyjaciel y Polak który był komunistą był (znany)

[11:44] w partii i on przyszedł jeszcze w każdym razie z domu nas nie wyrzucili zostaliśmy w domu   ale ojcu było bardzo trudno dostać pracę zresztą nie tylko nie tylko ojcu wszystkim kupcom i tak dalej w końcu pracę którą dostał była w tej woskowni u

[12:01] nas była oprócz nafty była także kopalnia wosku jedna z jedna z nie- z największych kopalń jeżeli w ogóle jeszcze w Europie były jakieś kopalnie wosku w Borysławiu i tam jak tak jak się prowadzi w kopalni węgla pod ziemią tato wracał po dniu

[12:18] takiej pracy on nie przyzwyczajony do takiej pracy strasznie zmęczony to bardzo ciężki okres i potem znalazł pracę jakąś inną i normalnie mama w domu ch- siostra już była zamężna my chłopcy i ja do szkoły i dzieci jakoś nie bardzo to odczuwały

[12:37] że że tam może nie było służącej w domu to myśmy myli brat i ja myśmy myli tą podłogę nie dawaliśmy oczywiście mamie tego robić myśmy i szkoła była szkoła dzieci chodziły do szkoły i się chodziło na randki i się spotykało z chłopakami

[12:54] i dzieci właściwie prowadziły normalnie życie rodzicom było ciężko   a potem wybuchła wojna ja pamiętam to był koniec roku szkolnego i i na na wszystkich rosjan- rosyjskich filmach robionych na ten okres to się właśnie tak zamyka że dzieci wychodzą

[13:16] z tych y wieczorem godzina jedenasta w nocy dzieci wychodzą i i uśmiechają się i tyle ci- tyle pieśni tyle radości i nagle samoloty   i to było właśnie to skończyło się tak o jedenastej dzisiaj życie młodych się zaczyna o jedenastej [śmieje

[13:35] się] życie w tamtym okresie młodych kończyło się o jedenastej było broń Boże przecież do domu o po jedenastej Boże a dzisiaj to się młodzież dopiero umawia na jedenastą w każdym razie wyszliśmy wszyscy ze szkoły i niebo było pełne samolotów

[13:49] i zaczęło się bombardowanie   (__) i   na tym się ten bałagan ale y ja pamiętam nasz sąsiad powiedział do tata y jak Niemcy że że już chyba gorzej nie może być nie wiadomo co będzie ale gorzej już nie może być   niestety było gorzej   w każdym

[14:16] razie   co dla mnie jest bardzo ciężkie   siostra moja była już zamężna i i mąż pracował za za sowieckich czasów jak wybuchła wojna to ona miesz- nie mieszkała razem z nami ja przyszłam do niej ja się patrzę wtedy zaczęła się już ewakuacja

[14:39] Rosjanie uciekali wsz- paliło się dokumenty to to już były te dwa tygodnie że y oni szybko bardzo szybko wyjechali ja przychodzę do nich się patrzę moja (Rózia) stoi dwie walizki i futro na ręce a ciężarowy wóz przed domem »co ty robisz« przyszedł

[14:59] boss mego mego mę- jej męża i powiedział że on bo męża wzięli do wojska reko- bardzo dużo chłopców wzięli w tym okresie Ruscy wzięli do wojska że on obiecał że jeżeli będzie jakaś ewakuacja albo coś to on on (Rózię) ze sobą zabierze

[15:18] on ją nie zostawi jej tak na pastwę losu więc ona się pakuje ja powiedziałam »tyś zwariowała masz mamę masz tatę masz rodzinę gdzie ty jedziesz z obcymi ludźmi« i ona została ja wiem może gdyby była wyjechała chociaż tyle ludzi tam zginęło  

[15:34] [wzrusza ramionami] los   (potem) przyszli Niemcy   i wjechali do miasta ja pamiętam ostatni wieczór kiedy Ruscy uciekali nasza nasz dom stał przy głównej ulicy w Borysławiu i myśmy (_) stali na tarasie jak wtedy mi się zdawało że dom jest bardzo

[15:56] duży jak przyjechaliśmy w 93cim roku go zobaczyć to się okazało że ten pierwsze piętro to wszystko to jest bardzo małe staliśmy na razie i uciekali ostatni żołnierze rosyjscy znaczy oni dosłownie biegali i prze- grupa taka biegła i w pewnej chwili

[16:14] jeden z te- z tych chłopców to co to były dzieci rzucił czapkę tak do góry i powiedział po rosyjsku » (boże ochranit) « (__) »hospody (pomoży pomożyt) «

Samuel Henryk Heilig

[16:23] (__)

Mina Heilig

[16:24] »Boże pomóc« i to było takie dziwne chłopak który się wychodził w sowieckim systemie (_)

Samuel Henryk Heilig

[16:30] komunistycznym

Mina Heilig

[16:31] komunistycznym że nie było nie było tej religii i nagle w tej chwili to on prosi tego Boga żeby on mu pomógł ja tę scenę pamiętam jak ta czapka poleciała do góry i jak on krzyknął a potem rano wjechali Niemcy chłopcy na na tych motocyklach

[16:47] te motocykle wyczyszczone jak jak jak gdyby w tej chwili wyszło z garażu wyczyścili te buty mło- młodz- młodzi bogowie to wjechało i te samochody   kto się patrzył na nich i widział widział wi-widziało się tylko ładnych młodych silnych chłopców

[17:07] że taki chłopak potem może strzelać i mordować i bić ja wiem nikt o tym nie myślał i to był ósmy Juli 41szy rok

Barbara Kurowska

[17:21] a ta główna ulica o której Pani mówi to ulica Pańska ? czy która to   nie

Mina Heilig

[17:26] nie ulica Pańska to była także główna ulica ale to by- była więcej główna ulica nasze korso myśmy się tam wszyscy spotykali tam się umawiało na randki tam był most nad tą Tyśmienicą więc się umawiało na randki na tej Tyśmienicy a to

[17:43] była ulica która dochodziła do w samym mieście dochodziła do Pańskiej ulicy Pani coś słyszała o Pańskiej ulicy [uśmiecha się] wi- ja rozumiem więc to była ulica Łukasiewicza tam była policja polska budynek polskiej policji który potem był

[17:56] budynkiem ukraińskiej policji a potem był budynkiem NKWD coś takiego bud- policja przychodzi (_)

[17:59] no i Niemcy zaraz na drugi dzień dali tę wolną rękę i się zacz- tak się zaczął pierwszy pogrom robiony przez Ukraińców znaczy przychodzili falangi

[18:18] z wiosek uzbrojeni i [telefon dzwoni; cięcie] chodzili od domu do domu wyciągali ludzi bili (zabiwali) wszystko się zaczęło niby od tego że w piwnicach NKWD znaleziono trupy młodych ludzi bardzo po- posam- po- zmasakrowanych że Ruscy ich wykończyli

[18:48] no i oczywiście kto to zrobił   komuniści i Żydzi więc hasło bić komunistów i bić oczywiście Żydów to że tam było także kilku żydowskich chłopców to się o tym nie mówiło ale było tam także w tej piwnicy kilku żydowskich chłopców byli

[19:06] strasznie zmasakrowani i zaczęło się od tego że właściwie się wyciąga Żydów z mieszkań do mycia tych te trupów do tego a potem poszło dalej y z tych wszystkich którzy których wyciągało z do- wyciągali z domu właściwie gnali na podwórze

[19:23] NKWD i ta główna masakra była tam ale po drodze w tym w tym pogromie który trwał dwa dni ? [do męża] czy trzy dni nawet

Samuel Henryk Heilig

[19:35] trzy dni

Mina Heilig

[19:36] trzy dni to zostało zamordowanych 800 osób znaczy zamordowanych nie że się zastrzeliło tylko dosłownie rękoma i i i   i kamieniami i (_) się zamordowało mój dziadek był wtedy bardzo ciężko ranny i babcia ale wyszli z tego znaczy dziadek miał

[20:00] szczęście umrzeć na własnym łóżku babcia posz- babcię zabrali do Bełzca a   do naszego du- domu nie wiem dlaczego jakoś wszystkie domy były wszystkie mieszkania dookoła jakoś były splądrowane a do naszego mieszkania gdzie byli rodzice i bracia

[20:20] jakoś tam nie doszło to było na pierwszym piętrze nad sklepem ja wiem może się jakoś się nie zorientowali że to jest także mieszkanie a nie tylko sklep a ja byłam u mojej siostry i ona mieszkała właściwie miała daleko bo taki mały domek niedaleko

[20:36] NKWD od tego miejsca kaźni i myśmy siedziały obydwie w domu zamknięte drzwi słyszałyśmy wszystko co dookoła i tego ja także nie zapomnę stał ktoś kto potem nigdy do nas nie przyszedł i nigdy nam nic nie powiedział stał ktoś koło naszych drzwi

[20:56] jak przechodziła taka grupa tych pogromców to on ich zatrzymywał mówił »ten to mieszkanie zostawcie tutaj mieszkają Polacy   tego nie ruszajcie« i rzeczywiście i tak kilka razy ciągle był ten (_) jaki głos ja słyszałam tylko »tu mieszkają Polacy«

[21:13] on nie dawał im d- ym potem po tym całym pogromie nikt do nas nie przyszedł i nikt nam nie powiedział tam była fabryka myśmy się interesowali czy ktoś tam był nikt nie przyszedł nam powiedzieć co »to ja byłem ! ja was uratowałem« [uśmiecha się]

[21:30] ktoś nas uratował i te trzy dni ja sie- ja przesiedziałem ze siostrą w domu a potem się okazało liczyło się trupy liczyło się rannych i zob- widziało się co się dzieje po domach wszystko splądrowane wszystko wyciągnięte chłopy przyjeżdżali

[21:47] wozami całymi żeby zabierać i i w pewnej chwili »stop« Niemcy powiedzieli »stop« jak gdyby nigdy nic nie było   i potem się zaczęło niemieckie (panowanie) no   mów Henryk ja już dosyć mówiłam

Barbara Kurowska

[22:05] (_) gdzie Pan był w czasie tego pierwszego pogromu

Samuel Henryk Heilig

[22:07] słucham

Barbara Kurowska

[22:09] gdzie Pan był w czasie tego pierwszego pogromu

Samuel Henryk Heilig

[22:10] myśmy mieszkali w innej dzielnicy Borysław już powiedziałem że było rozprzestrzenione bardzo i y tam jakoś nie doszli aż tam   byliśmy w domu i to pamiętam że wujek nasz oni mieli piekarnię byli bardzo zamożni i   wyszedł weszedł do niego

[22:38] (Wetryk) się nazywał Ukrainiec sąsiad wyciągnął go z domu   jego i m-mojego brata i on biedny powiedział »ja już więcej do domu nie wrócę« i niestety miał rację   to był ten pogrom lokalnych ludzi sąsiadów

Mina Heilig

[23:01] sąsiadów

Samuel Henryk Heilig

[23:02] (Wetryk) był sąsiad   próbowałem po wojnie go odszukać a on gdzieś ukrył się   (_)

Mina Heilig

[23:08] to był ten pierwszy pogrom  

[23:13] a potem zaczęły się rządy przede wszystkim (na wszystkich) zorganizowała to ukraińska policja chłopcy Ukraińcy szli zgłaszali się dobrowolnie do policji studenci   i potem był ten   ten Judenrat się utworzyło ten

[23:37] Judenrat to znowu początek był taki

Samuel Henryk Heilig

[23:39] wie Pani co to Judenrat ?

Mina Heilig

[23:41] tak   z początku było tak że właśnie najbardziej ludzie najbardziej stateczni najbardziej znani w mieście szli myśleli że oni będą tymi którzy będą łącznikiem między narodem a a rządem a potem się okazało że właściwie ich rola była

[24:00] dostarczać robotników do pracy dostarczać y złota i inne rzeczy tak powoli powili każdy przyzwoity człowiek odchodził na jego miejsce przychodziło ktoś drugie i w końcu ten cały Judenrat to p- żadnego porządnego człowieka tam już nie było to

[24:17] samo z tą z tą z tą żydowską policją z początku byli chłopcy przy- że myśleli że to oni będą coś mogli zrobić potem   potem już została sama swolocz po rosyjsku swolocz no i   zaczęła się akcja po akcji jedna się kończyła człowiek ma

[24:42] w sobie to że że zawsze myśli to już więcej nie będzie jakoś jakoś chce wierzyć że to będzie i po każdej takiej akcji po akcji co poszły 4000 po akcji co poszło 3000 że że to już jest ostatnia akcja każdy miał jakiegoś znajomego Niemca

[25:00] i jakąś jakiegoś y jakąś wpływową osobistość że wiedział z prawdziwego źródła że to już ostatni raz że tego więcej nie będzie niestety   miesięcy znowu nad ranem (przyjeżdżeli) przyjeżdżają samolo- samochody ciężarowe i i policja

[25:23] niemie- i Niemcy i i się zaczyna od nowa i znowu to samo   a potem zaczął się okres myślenia o już się przestało wierzyć i już zaczęło się myśleć o schowkach   więc przede wszystkim o pracę bo zdawało się że ci którzy pracują to są więc

[25:44] z początku była było byli ci którzy pracowali w róż- w różnych rodzajach tego pracowali na tego pracowali na policji pracowali y robiło się jakieś jakieś jakieś

Samuel Henryk Heilig

[25:57] szwalnie

Mina Heilig

[25:58] jakieś szwalnie jakieś coś zdawa- i się dostawało to tę wielką literę A arbeits- i się zdawało że   tych   to będzie ale przychodziła akcja to to nie pomagało a potem się zorganizowało to Beskid y przyszła ta firma która zajęła się na-

[26:21] naszą naftą

Samuel Henryk Heilig

[26:22] Karpathen-Öl-Gesellschaft

Mina Heilig

[26:25] Karpathen-Öl-Gesellschaft i oni zrobili koszary do których jez- zatrudnili 2000 osób to byli inżynierowie fachowcy i tak dalej i było trochę takich ja-jak ja niefachowiec co za pieniądze   dostał ta-także ten y tą R i tę

Samuel Henryk Heilig

[26:47] wie Pani co to jest R ?

Mina Heilig

[26:49] Rüstungsindustrie

Samuel Henryk Heilig

[26:50] [równocześnie:] Rüstungsindustrie

Mina Heilig

[26:51] i ten Ausweis   i potem powoli się zaczęło likwidowanie getta znaczy naprzód się zrobiło getto naprzód się właściwie z początku zrobiło się dwa getta jedna dzielnica i druga dzielnica znaczy z jednej strony do jednego drugiej strony myśmy

[27:10] mieli my osobiście nasza rodzina mieliśmy szczęście bo właśnie ta ulica Łukasiewicza gdzie była ta ukraińska policja była w getcie więc myśmy z domu nie wyszli i dlatego potem y nam było lżej mieliśmy rzeczy mieliśmy co sprzedawać ale ci których

[27:31] wygnali z domu z jedną walizką z jednym workiem prze-przecież jak weszli do do getta to po prostu nie mieli z czego żyć

Barbara Kurowska

[27:38] a w której części miasta było getto w Borysławiu co to była za część miasta

Mina Heilig

[27:44] więc pierwsze getto było tam gdzieś p- na Wolance   z- tam gdzie była Targowica i za Targowicą między Targowicą a mia- a tym   a drugie miejsce to był była ta od mostu jak szło jak szła ta ulica Łukasiewicza tutaj były te te dwa bardzo takie

[28:06] biedne osiedla

Samuel Henryk Heilig

[28:07] Łoziny

Mina Heilig

[28:08] Łoziny i i tam tam było to getto i to dochodziło aż do woskowni i to właściwie zamykało getta u nas nie zam- nie nie było otoczone tym i to było otwarte to znaczy oficjalnie nie wolno było wchodzić ale jednak portu- Polacy którzy przychodzili

[28:29] zamieniali za ko- za za ubranie się dawało bochenek chleba przychodzili ale y myśmy nie byli o- (oparkowani) tak że mogliśmy tego   a potem jak się z- to zrobiło te koszary znaczy ci którzy tych 2000 tych osób przeszło do tego do tych koszar a tu

[28:51] getto się powoli było na przykład tartak tartak miało swoich pracowników on ich pilnował więc oni byli tam potem się tamtych zlikwidowało i to to getto coraz mniejsze i mniejsze aż któregoś dnia judenfrei i nie było zostało właściwie tych 2000

[29:10] osób w tym Beskiden-Öl w (Karpen-Öl) i stamtąd się

Samuel Henryk Heilig

[29:15] oil

Mina Heilig

[29:16] (Karpen-oil) i stamtąd się wychodziło na pracę więc y jak wyglądał ten dom   więc to kiedyś były mieszkania wysokich urzędników i to były tak trzy   trzy domy dwupiętrowe (dom) olbrzymie mieszkania po cztero- pięciopokojowe duże łazienki

[29:39] luksusowe mieszkania jedna rzecz tam że tam była stajnia znaczy nie nie nie jechało się wtedy samochodami jak się miało tę dorożkę i tego konia własnego więc to właściwie właściwie było takie czworobok czworokąt i nas tam wszystkich umieściło

[29:57] w tym że w każdym pokoju było dziesięć 15 osób 12 zależy od tego y jaki duży był pokój a myśmy z Henrykiem znaczy y jakoś znowu z-za pieniądze to tośmy dostali   n- niby [gestykuluje:] to była łazienka i ustęp dosyć duży tak jeszcze jedna

[30:21] para tam byliśmy tam było akurat tyle miejsca że się tutaj postawiło tej łazienki już nie było tutaj jedno łóżko i tutaj jedno łóżko i tam gdzie był ustęp to było takie drugie łóżko i tam myśmy mieszkali i mieliśmy nawet kuchenkę że

[30:36] właśnie jedzenie kuchnia była na dole i dostawaliśmy rano dostawaliśmy kawę i kawałek chleba potem się wychodziło więc to wyjście było takie ponieważ miejsc prac było bardzo dużo każda kopalnia była gdzieś indziej właściwie się wychodziło

[30:53] i z- od razu za bramą każdy się rozchodził w swoje strony miało się tą opaskę oprócz tej bia- białej opaski z Magen Dawid to miało się jeszcze to R które była y dawało tę sa- tę ż- że mogliśmy żyć i ta (_) tego i każdy właściwie się

[31:16] rozchodził i to także pomagało ludziom ponieważ było się nie tylko zdanym tylko na tę na tę zupę wieczorem i na ten kawałek chleba wieczorem ponieważ byliśmy w kontakcie z z Polakami z Ukraińcami właściwie z z tego myśmy mogli kupować mogliśmy

[31:33] zamieniać tak że głodni tośmy w tym okresie głod- to zna- ci którzy nie mieli nie mieli nie mieli ale ci którzy mieli to w tym okresie głodni nie byli   się wieczorem wracało do   tego i i trzeba było wyprać wyprać i trzeba było spotkać się z

[31:54] przyjaciółmi życie wieczorem w tym lagrze było stosunkowo już wtedy było rzeczywiście było tych 2000 w obozie trochę jeszcze jeszcze w tym okresie nie było tych bunkrów w lesie byli były rodziny których się przech- których Polacy czy y czy Ukraińcy

[32:12] przechowywali jedni za pieniądze jedni się rzeczywiście przyjaciele   przechowywali przyjaciół bo to nie było takie proste jeżeli złapali Żyda w w że w takiej polskiej rodzinie to wykańczali nie tylko tych Żydów których przechowywali ale także

[32:29] przech-

Samuel Henryk Heilig

[32:31] [równocześnie:] tych którzy ich przechowywali

Mina Heilig

[32:32] którzy ich przechowywali tak że i ci którzy to robili ze serca to to robili ze serca to wiedzieli ci którzy byli pi- za pieniądze no to on wiedział on robi tego to za pieniądze tak że było ja wiem kilkaset osób może może mniej   schowanych mniej

[32:50] chyba a potem się zaczęło szukać bunkry

Barbara Kurowska

[32:53] ja jeszcze może chciałam wrócić na chwilkę do tego okresu kiedy getto jeszcze istniało to Państwo mieszkaliście osobno tak ? Pan ze swoją rodziną i Pani ze swoją rodziną ? czy jak to było

Mina Heilig

[33:05] więc Henryk już nie ze swoją rodziną opowiadaj Henryk

Samuel Henryk Heilig

[33:08] ja sobie założę

Mina Heilig

[33:09] co ?

Samuel Henryk Heilig

[33:10] mów Pani mów Pani

Barbara Kurowska

[33:14] tak ? [śmieje się]

Mina Heilig

[33:15] [uśmiecha się] Henryk ze swoją rodziną był znaczy mamę zabrali w drugiej akcji  

Samuel Henryk Heilig

[33:23] mów mów Mina

Mina Heilig

[33:27] ma- mamę ja mówiłam ponieważ myśmy mieszkali daleko od siebie wtedy jeszcze jak była ta druga akcja czerwcowa to w domu Henryk był w domu przyszli do nich nad ranem była mama tato i   i Mates brat i Henryk przyszli i oni wtedy chłopcy wtedy pracowali

[33:51] na Reitungspolizei i byli tak dosyć pewni siebie i wtedy zabrali ojca i matkę ich ponieważ oni mieli te dokumenty że pracują i że pracują tam w- ich zostawili zabrali ojca i matkę i gromadzili zabierali ich na ukraińską do piwnic ukraińskiej policji

[34:13] oni podsu- pobiegli tam na na Reitungspolizei do do tego oficera ojca zabrali ten poszedł na ukraińską policję żeby ich wyciągnąć i jak przyszedł to rzeczywiście ojca (_) uratował ale matki już niestety nie było to była pierwsza akcja to potem

[34:37] myśmy to doszły do wniosku to była akcja że mordowali ich zastrzeliwali ich w lasach borysławskich na Mraźnicy w lasach na Mraźnicy z ich strony w lasach Tustanowicach dlaczego dlaczego dzisiaj wiemy że że to było ja że że to było że ich nie

[34:56] wywozili dalej tylko że byli tam dlatego że te ciężarowe wozy które (_) zabierały ludzi z tej ukraińskiej policji jechały bardzo szybko wracały więc wiedzieliśmy po tymśmy wiedzieli że to chyba gdzieś niedaleko i wtedy niestety ojca ten zdążył

[35:16] wyciągnąć a mamę już (_) dawali osobno mężczyzn osobno kobiety i kiedy wołali nazwisko mamy to mamy już nie było i to został ojciec i Henryk i Mates

Samuel Henryk Heilig

[35:28] przepraszam   brat i ja pracowaliśmy y Reiterzug   i tam byl bardzo uczciwy starszy pan wachmajster   i   ten człowiek robił wszystko żeby nas uratować y proszę sobie wyobrazić ja przeskakuję kuzynka ta które (ten) tu teraz jest z nami była we Lwowie

[36:03] na niemieckich dokumentach i myśmy coś potrzebowali przekazać czy nie pamiętam co w każdym razie zwróciliśmy się do niego teraz jest pointa on wziął dwóch Reiterzug którzy byli postrachem dla ludzi i posłał ich z tą paczką czy z czymś aż

[36:25] do Lwowa żeby oddać kuzynce   kuzynka otworzyła drzwi przerażenie dwóch Niemców znanych z tego że oni byli mordercami strzelali na ulicy oni przynieśli przekazali bo szef kazał

Mina Heilig

[36:41] [równocześnie:] oni chyba (zdaje się) przyjechali przywieźli do Borysławia

Samuel Henryk Heilig

[36:45] to był arcyporządny czlowiek i sympatyczny

Mina Heilig

[36:46] [równocześnie:] Henryk oni mie- przy- oni przywieźli (Tuńcię) do Borysławia kto przywiózł (Tuńcię) do Borysławia ?

Samuel Henryk Heilig

[36:50] zdaje się że tak

Mina Heilig

[36:51] oni przywieźli kuzynkę znaczy y męża już nie było on już był na Janowskiej

Samuel Henryk Heilig

[36:57] mąż był lekarz w szpitalu i tam go wykończyli

Mina Heilig

[36:58] cały szpital

Samuel Henryk Heilig

[37:02] a żona znaczy nasza kuzynka i dziecko zostali

Mina Heilig

[37:07] przywieźli do Borysławia

Samuel Henryk Heilig

[37:08] to oni ich przywieźli do Borysławia do rodziny

Barbara Kurowska

[37:11] a jak ta kuzynka się nazywała ?

Samuel Henryk Heilig

[37:13] słucham ?

Barbara Kurowska

[37:14] jak kuzynka się nazywała ?

Mina Heilig

[37:15] (Tuńcia) po mężu jak się (Tuńcia) nazywała ? to była rodzina (Szelerów)   a (Tuńcia) po mężu jak się nazywała nie pamiętam

Samuel Henryk Heilig

[37:23] nie pamiętam jak się mąż nazywał po

Mina Heilig

[37:26] w każdym razie (Tuńcia) wróciła (zresztą) zginęła potem w (Borysławiu) razem z dzieckiem sąsiedzi ich wydali   oni się schowali na na strychu stodoły znaczy obydwie siostry ta która żyje i ta którą przywieźli z Niemiec z dzieckiem jeszcze

[37:47] mło- najmłodsza siostrzyczka i ciocia wujka już oczywiście nie było i chłopcy ich tam na strychu na na z- na strychu stodoły schowali ale ktoś tam ze sąsiadów wydał sąsiedzi w- ich wywieźli i stamtąd ich wszystkich zabrali z tym że wtedy już

[38:09] wywozili   do Belzca w tej akcji i ta kuzynka która żyje to ją Niemiec na lu- na straszny morderca z Borysławia był on był w Schutzpolizei to on wybrał kilka takich ładnych dziewczynek wyciągnął właśnie Bińcia była także tam on je wyciągnął

[38:28] żeby poszły segregować rzeczy to właśnie wyciągnął (Szankę) wyciągnął wtedy Bińcię także on   ona w tej książce pisze że on ich uratował on był niesamowity morderca ale okazuje się że y była ładna dziewczynka to to ją jednak uratował

[38:46] właśnie do tej do tej kuzynki to absolutnie nie była podobna do Żydówki to on jej mówił »przecież ty nie jesteś Żydówką« ona mówi »ja jestem Żydówka« właśnie teraz (gdzie ona) opowiada że była między nimi on twierdził »ty przecież

[39:00] nie jesteś co ty tu w ogóle robisz« i uratował wtedy Bińcię uratował (Szankę) i jeszcze kilka dziewcząt uratował to było w tej akcji kiedy poszła rodzina a mama poszła wcześniej ponieważ mama wiedzieliśmy że że to było w tym więc my przypuszczamy

[39:20] że mama leży w tym grobie który myśmy odkryli y w trzy- w trzy w 90tym roku Henryk i ja y na Tustanowicach   ja tak przeskakuję   myśmy jak przyjechaliśmy ale Pani chciała wiedzieć ten okres tego akcji więc z akcją było tak ciągle ciągle mniej

[39:42] i mniej osób że było w tym getcie i a myśmy mieszkali w naszym (domu) i [Henryk Heilig ustawia żonie mikrofon] niedobrze ?  

[39:51] myśmy jak powiedziałam myśmy mieszkali w naszym domu i się już mówiło o kryjówkach szukać kryjówki i tato sobie przypomniał

[40:02] że kiedyś jak się budowało te nasze domy a to były takie domy że na dole był sklep na górze mieszkanie sklep i na górze taki długi długi budynek że kiedyś tam były w piwnice browarów i tato doszedł do wniosku że jeżeli z- y zaczniemy bu-

[40:22] s- kopać pod schodami w pewnym tam kierunku że być może że trafimy na na jakiś tam pokój z tych browarów i rzeczywiście wtedy Henryk przychodził i Mates przychodził jeszcze brat był jeden i drugi i oni rzeczywiście zaczęli kopać pod schodami

[40:39] bardzo b- niedaleko na dół i znaleźliśmy tam tam było pełno oczywiście wody się wszystko deski które były na strychach między jednym domem a drugim to się pościągało tes deski zrobiło się tam podłogę zniosło się tego i jak było wejście

[40:57] to tego schowka więc jak tutaj było te wejście i nad tym się postawiło ustęp klozet ponieważ klozety w tym okresie nie były w mieszkaniach że nie było klo- klozety były na podwórzu więc to się zrobiło jak gdyby w tej komórce pod schodami jak

[41:14] gdyby tam był klozet więc s-stała ta budka na tego z tym siedzeniem i z żelaza taka miska która była pełna w jak- ale wieczorem to się wynosiło i można było zejść i można było wyjść i właśnie w tym w tym schowku uratowało się dosyć dużo

[41:36] ludzi w pewnych akcjach

[41:38] potem była jedna akcja   że wpadł po prostu szukali wiedzieli że gdzie- przy- podejrzewali że gdzieś w naszym domu ma być jakiś schowek bo sąsiedzi przez dach przechodzili do nas w każdym razie odkryli ten schowek i wtedy z

[41:58] tego schowka wyjęli tam była moja mama i było jeszcze ciocia była było jeszcze kilka osób i się po prostu dało tym bo to to już nie Niemcy to już była żydowska policja i ukraińska policja to już byli miejscowi a jak powiedziałam już w żydowskiej

[42:15] policji nie było przyzwoitego człowieka i po prostu zapłaciło się to zostawili nie zostawili babcię naszego przyjaciela w końcu mamę zostawili która przeżyła i babcię zabrali i brata zabrali bo niestety już ojciec nie miał dosyć pieniędzy żeby

[42:34] tego i potem jak był proces jednego z tych z tych morderców to oni byli na tym procesie i został powieszony w Polsce jeden z tych właśnie żydowskich policjantów on został powieszony oni byli świadkami tego co oni robili Mates w tym wypadku także

[43:00] był świadkiem   ale on uważał że   że nie trzeba ich zabić znaczy po prostu   było za   było za dużo rzeczy których nie można dzisiaj wytłumaczyć dlaczego on był tym poli- on on był może był tym że kiedyś kiedyś jak on był jeszcze jeszcze

[43:23] jeszcze młodym chłopakiem tym młodym człowiekiem on był jeszcze przyzwoitym a potem on chciał może ratować swoją rodziną myślał że jak będzie w policji żydowskiej on będzie że Mates w każdym razie uważał że że zabić go nie trzeba ale

[43:38] go zabili no właśnie w każdym razie wtedy wpadła ta nasza kryjówka a potem   wtedy już Henryk zaczął robić (_) szukać (_) kryjówkę że przede wszystkim załatwiło się że ja także przeszłam do tego dostałam te dokumenty i przeszłam mieszkać

[43:59] a do naszego domu wprowadzili się wprowadziło się małżeństwo przyjaciele mamy i tata Ukraińcy oni byli baptyści bezdzietne małżeństwo oni się wprowadzili do naszego domu z tym że zostali z meblami i ze wszystkim z tym że i mama podpisała że

[44:18] jeżeli wszystko będzie po wojnie to zapisała im bardzo dużo ziemi bo dziadek miał bardzo dużo ziemi za miastem i i oni zostali do tego schowka weszła moja mama ciocia weszło jakieś 18 osób jak oni sobie dawali radę żeby nakarmić tych tyle ludzi

[44:42] w każdym sobie dawali w każdym razie y on od czasu do czasu przychodził na miejsce gdzie tato pracował i tato mu dawał pieniądze żeby on po- on przecież potrzebował pokupować (__) i ten schowek wpadł w głupi sposób to już mi opowiedzieli potem

[45:02] sąsiedzi po wojnie y po prostu ona w nocy wypusz- otwierała ten schowek ludzie wychodzili na w- na wierzch i ona im dawała trochę tej zupy i trochę tej tej gorącej wody na dół żeby się mogli ukąpać umyć nie ukąpać przynajmniej umyć i zejść

[45:21] z powrotem na dół tak jak mówiłam na dole był sklep tutaj była komór- tutaj była ta komórka i schody do góry na górze mieszkanie i w tym w tym sklepie to ona sobie trzymała kurę i świnie i jakąś tam kozę i trzymała sobie to wszystko i była

[45:38] godzina jedenasta dwunasta w nocy kiedy ona otworzyła ten schowek i wyszły ludzie wyszli na wierzch y akurat przechodziło dwóch trzech żołnierzy   patrol i y (story) tych sklepów były y żelazne to się to się tak podnosiło do góry tak tego i i oni

[46:02] sobie chodzili tak od sklepu do sklepu i robili ruch i oczywiście jak przeszli koło tego sklepu to te wszystkie ś- ko-kury i koś- i i świnie to się wszystko przebudziło i oni oczywiście się włamali już Niemcy wtedy już byli głodni już oni wtedy

[46:18] nie mieli bardzo do jedzenia oczywiście się znała- znaleźli to całe towarzystwo i zabrali to było miesiąc przed oswobodzenie   [wzruszona] i potem Henryk już jak się nam zepsuło to radio i Henryk wyszedł żeby go naprawić Mates (_)

Samuel Henryk Heilig

[46:40] [przerywa:] y nie powiedziałaś gdzieśmy byli

Mina Heilig

[46:42] a [śmieje się] no (dobrze)

Samuel Henryk Heilig

[46:43] przepraszam

Mina Heilig

[46:44] no

Samuel Henryk Heilig

[46:46] myśmy byli dwaj bracia i mieliśmy przyjaciół także dwaj bracia myśmy postanowili że my się nie zdamy na cuda i zrobimy to co trzeba zrobić żeby o- się ocalić jak długo można było pracowaliśmy w biurach jako fachowcy w dużej mierze nie

[47:09] tylko dzięki temu że byliśmy fachowcy tylko był   szef tego biura się nazywał (Mészáros) Węgier który się okazał potem szefem podziemia polskiego

Mina Heilig

[47:25] tak

Samuel Henryk Heilig

[47:26] w naszym okręgu

Mina Heilig

[47:27] myśmy się (dowiedzieli) dopiero po wojnie

Samuel Henryk Heilig

[47:29] i on nas urządził on nas urządził w biurze myśmy pracowali w biurze i w związku z tym że my pracowaliśmy w biurze to pod biurem zrobiliśmy sobie dobry bunkier w którym było wszystko prąd woda bieżąca y

Mina Heilig

[47:44] gaz [odchrząkuje] gaz dostęp do klozetu

Samuel Henryk Heilig

[47:50] nawet ustęp   tak i ale to jest dygresja bo to było dużo później i tam przeżyliśmy wojnę cztery pięć miesięcy mieliśmy wszystko absolutnie nawet piekliśmy chleb tam (_)

Mina Heilig

[48:06] a nad nami było biuro

Samuel Henryk Heilig

[48:08] nad nami było biuro gdzie pracowali ludzie   to oni byli zaskoczeni bo cz- bardzo często zastawali książkę inną bośmy [śmieje się] wymieniali

Mina Heilig

[48:20] [równocześnie:] myśmy sobie nocą zamieniali książki [śmieje się] (__)

Samuel Henryk Heilig

[48:21] jakieś cuda się dzialy zostawiali jedną książkę i mieli inna książkę   tak to są kuriozy i

Mina Heilig

[48:32] teraz ja wrócę do jak jak zginęli bracia   więc y siostra była bardzo ładna dziewczynka zresztą tutaj y ta która była zamężna to chłopcy (__) i Mates i tego załatwili jej dokumenty jako Ukrainka i Ukraińcy i Polacy wyjeżdżali na roboty do

[48:54] Niemców że się zgłaszali nie że ją zabierali tylko sami pracowali gdzieś tam u bauerów coś takiego i właśnie załatwili jej takie dokumenty i y takiego który od- odprowadzał taką grupę   do Niemiec i ona z nimi pojechała znaczy wiemy aż do

[49:14] wiemy jak ona doszła do tego do tej grupy wiemy jak wrócił ten ten Ukrainiec ten y (_) z listem od niej że właśnie teraz czekają na na pociąg który ich zabierze do Niemiec i wszystko przeszło w porządku i ona miała kilka adresów Polaków do których

[49:37] miała pisać i nie napisała więcej ślad po niej zginął to była (Rózia) teraz historia (Rózi) skończyła się że nie wiemy gdzie ona zginęła myśmy ją szukali pod jej ukraińskim nazwiskiem nie nie znaleźliśmy ale po wojnie ja szłam raz ulicą

[49:56] i spotkałam dziewczynę która przed wojną pracowała u nas jako dochodząca   sprzątaczka i ona była analfabetka i jak ona mnie zobaczyła zaczęła płakać i całować »ty wiesz ja byłam w twoją (Rózią) w Niemczech na robotach« »gdzie żeś ty

[50:16] była« »a myśmy gdzieś tam pracowali w jakiejś fabryce nas strasz- co cały czas nas bombardowali ale myśmy tam pracowali i raz przywieźli nową grupę ja się patrzę (Rózia) i wzięłam od razu (Rózię) do siebie na swoją pryczę« i nawet mi powiedziała

[50:33] jaką kiełbasę ona tam miała w tym w tej teczce to ja się zapytałam » (Kasiu) jak to się stało że (Rózia) nie wróciła a ty tutaj jesteś« »bo ja zaszłam w ciążę   tam był jakiś tego   ja zaszłam w ciążę jak byłam w ciąży to oni mnie

[50:50] posłali z powrotem« i myśmy ją y jakieś dokumenty jakieś coś tam to ona mówi »ja ja przecież nie miałam dok- ty wiesz ja byłam sierotą ja nawet do nikogo nic nie pisałam może jakiś dokument ale wiesz dziecko teraz chore ja poszukam jak ja coś

[51:05] znajdę to tego« i minęło trzy cztery tygodnie (Kasia) się nie pokazała i myśmy z Henrykiem postanowili pójdziemy do niej przyszliśmy do domu i wie Pani te te chatki które były ta te drzwi od razu tego my wch- drzwi otwarte my wchodzimy na stole

[51:23] leży ktoś przykryty dziecko przy- ona mówiła przecież że dziecko jest bardz- dziecko przykryte prześcieradłem świeci się świeca ona leży na podłodze i dziecko umarło postaliśmy chwilkę i   potem koledzy zaczęli mówić ty powinnaś ją wziąć

[51:42] na NKWD znaleźć jej adresy ja powiedziałam »gdyby ona była ją wydała jak bardzo była prosta dziewczyna to nie byłaby mi powiedziała że ona ją widziała że ona z nią razem była« myśmy nic nie zro- więcej jej więcej nie widziałam to był

[51:58] los (Rózi) i po wojnie tośmy szukali ale nie dostaliśmy ani z Czerwonego Krzyża ani z innych miejsc nie dostaliśmy żadnych wiadomości że coś być może że w jednej z tych fabryk gdzie ona pracowała coś zostało rzeczywiście zbombardowane ona zginęła

[52:14] tak ja przypuszczam więc to jest historia (Rózi)   teraz ten starszy brat (Szyjko)   (Szyjko) pracował na

Samuel Henryk Heilig

[52:23] tartaku

Mina Heilig

[52:25] na tartaku i właśnie tam ym on dy- dy- kierownik tego tartaku Niemiec wyszedł ak- akurat się zaczęła akcja i to była taka akcja która trwała cały miesiąc to znaczy codziennie wyłapywali sto osób Niemcy są bardzo dokładni jak sto to jest

[52:46] sto do tej ukraińskiej policji zabierali ich pod rzeźnię i tam się rozstrzeliwało i to było ta akcja była w lutym w 43cim roku i to widział- sto osób jak ktoś tam był 101 to się go to go posyłało do domu i przyszli właśnie na na tartak w chwili

[53:08] kiedy y ten kierownik tartaku ten Niemiec poszedł przywieźć

Samuel Henryk Heilig

[53:12] Hauptmann (Lackner)

Mina Heilig

[53:13] tak nie przysze- nie prze- nie pra- on on wyszedł i zostawił komuś te do- te R i powiedział komu ma dać i ten kto mu miał dać był właśnie także mój brat on był silny bardzo silny chłopak i bardzo przy- przyzwoity taki pracowity chłopak i

[53:31] on właśnie dla niego także tego ale tam byli także i inni i ktoś podsunął temu pieniądze i on zamiast dać to R bratu dał komuś innemu jak przyszli to brat nie był ten który miał te dokumenty na R i go zabrali   tato i siostra pracowali w tym w

[53:50] tym okresie jako na Schutzpolizei a ja   pracowałam w takiej w szwalni która nic nie była warta i potem się okazało w każdym razie jak tato wrócił ze siostrą do domu wieczorem z pracy i ja wróciłam a (Szyjko) miał wrócić także do pracy i nie

[54:10] wrócił tośmy zaczęły się interesować to się to nam powiedzieli (Szyjka) z tartaku zabrali i zanim znaleźliśmy kogoś kto kto mógł pójść interweniować na na tym to jego już nie było więc to był (Szyjko) i został rozstrzelany w Borysławiu

[54:26] tam jest jakiech 1800 osób rozstrzelanych to był (Szyjko) a (Wowek) (Wowek) był właśnie w tym ostatnim schowku razem z mamą i z tatem i jak ten schowek wykryli to potem a w tym w tym okresie w lagrze ludzie przechodzili już lagru nie było to już były

[54:48] te ostatnie miesiące ale jednak ludzie z lasu ba- musi- musieli wychodzić trzeba było kupić jedzenie myśmy byli zabezpieczeni w naszym schowku mieliśmy-śmy jak weszliśmy tośmy we- dzisiaj weszli i wyszliśmy w dniu oswobodzenia ale ludzie musieli

[55:03] wychodzić i i zna- tu znaleźli jakiś schowek i tam znaleźli to się wszystko do tego lagru dawało od czasu do czasu nagle wywózka i do potem się okazało że ich brało się do Płaszowa i właśnie miesiąc przed przed oswobodzeniem to tata i brata

[55:22] zabrali do Płaszowa mamę do Oświęcimia   mama to już wiem od od jej przyjaciółki która przeżyła mama wyszła z Oświęcimia jak był ten marsz śmierci że powiedzieli kto chce wyjść może wyjść i potem pani (Marglowa) opowiadała że ona już

[55:40] była w bardzo złym stanie pani (Marglowa) a że mama się jeszcze podobno nieźle trzymała i ona ją nawet prosiła »zostań bo« ale tam obiecywali że ich biorą na prace i mama jej powiedziała »wiesz ja jeszcze ja jeszcze mogę pracować a tutaj zostawiają

[55:59] nas tutaj na pewno umrzemy z głodu« i mama poszła a pani (Marglowa) przeżyła bo ją znalazł syn który przyszedł z za wojskiem rosyjskim przyszedł i znalazł ją po prostu na pryczy on jej nie poznał tam leżał trup już on jej nie poznał ale ona

[56:18] jego poznała i ona tak powiedziała » (Kusiek) « i i wtedy on ją zobaczył zobaczył i on ją stamtąd zabrał w każdym razie to co ja wiem o tych ostatniej chwili chwil mamy to ja wiem od niej że mama poszła na ten tego   a tato i i (Wowek)   to   jak się

[56:40] dowiedziałam o tym że oni byli w Mauthausen byłam na y   byłam n-nad morzem i spotkałam jakiegoś kolegę i on mówi »wiesz mnie się zdaje« on nie był pewny »mnie się zdaje ja byłem w Mauthausen mnie się zdaje że tam twój tato i (Wowek) byli

[56:56] także trudno nas było poznać to przecież wszystko były szkielety mnie się zdaje że że oni tam byli« ale on n- nie jest pewny poza tym to mi nic nie mówi to ja mogę wiedzieć byli byli w Mauthausen znaczy że poszli w Mauthausen a potem przy jakiejś

[57:12] innej sposobności to ktoś mi powiedział że wie że w Mauthausen znaleźli dokumenty i dokumenty zgonu i to wszystko jest w Yad Vashem myśmy zadzwonili do Yad Vashem i (_) okazało się rzeczywiście z Mauthausen znaleźli całe biuro i bardzo uporządkowane

[57:33] są świadectwa zgonu zgonu każdego który tam był powiedzieli »przyjedźcie« dali nam kiedy przyjechać i po prostu nazwisko dostałam byliśmy z Henrykiem i a znalazła znalazła świadectwo zgonu tata i świadectwo zgonu (Wowka) i w ten sposób się

[57:53] dowiedziałam gdzie oni zginęli  

[57:55] a potem te wszystkie akcje i to się zaczynało nad ranem y nagle nagle przyjeżdżały samochody i (dochodziły) i się zaczęły łapanki od mieszkania do mieszkania wyciągało się ludzi i się biło i (_) pierwszy raz

[58:13] to to było wtedy kiedy mordowali pod Mraźnicą i na Tustanowicach to była tego a potem to już gnali ich na stację auto- y kolejową i to wiemy że te transporty poszły do Bełżca że tam ich wykończyli tam poszły jakieś 6000 Żydów z Borysławia

[58:35] do Bełżca i w tej akcji tak ja mówiłam (Wowek) (Szyjko) był na tartaku (Rózia) i tato byli na Schutzpolizei bo tam pracowali a w Schutzpolizei swoich pracowników schowali do piwnicy   ich nie wydali schowali ich do piwnicy i ja byłam z mamą i z (Wowkiem)

[58:59] w domu i (Wowka) (Wowek) poszedł na strych i zabrał drabinę na strych i ja z mamą zostałam w domu i wtedy ja wiem szczęście nie szczęście pięć razy wchodzili do mieszkania pięć razy nas zostawiali   za każdym razem prosiło się i tego raz nawet

[59:21] byli mali chłopcy którzy oprowadzali pokazywali gdzie są żydowskie domy oni byli tacy bardzo bardzo aktywni ci mali chłopcy

Barbara Kurowska

[59:31] ale y Niemcy tak ? czy nie

Mina Heilig

[59:33] nie Niemcy Ukraińcy Polacy miejscowi   gonili razem z tymi z tymi którzy są ukraińską policją i z polską policją bo była polska policja także była (Krimpo-) Kriminalpolizei

Samuel Henryk Heilig

[59:45] tak zwana granatowa policja

Mina Heilig

[59:46] tak i i Niemcy prowadzili »tu mieszkają Żydzi« i pokazywali gdzie mieszkają właśnie w takiej jednej grupie że przyszło kilku Ukraińców to przyszedł właśnie taki jeden mały i w pewnej chwili ten mały mówi »zostawcie ich ona taka ładna«

[1:00:02] że   i zeszli i tak cztery razy weszli potem już było pod wieczór i znowu znowu przyszli i znowu ta sama po- tego i »przyjedziecie po wszystkim się skończy przyjedziecie dostaniecie pieniądze i tego« tymczasem na dole zaczę- »co wy tam« krzyki »co

[1:00:24] wy tam tak długo robicie« no to »my nie mamy rady musicie z nami pójść« no to ja wzięłam tę tę walizkę i mama ten to to co ona miała i idziemy i ktoś goni po schodach do góry i przybiegł nas- mój szkolny kolega znaczy on nie był szkolny kolega

[1:00:43] z naszej szkoły on był z drugiego gimnazjum ale ja się ja go znałam z boiska sportowego myśmy razem ja rzucałam dyskiem on tego i on był starszy ode mnie i on był w każdym razie oficerem w ukraińskiej policji i tak jak on podbiegł na górę a my

[1:01:00] schodzimy to on »wracajcie«   myśmy wróciły on (_) i potem słyszałyśmy jak nasze drzwi za- zabe- zabijali deskami   ja go spotkałam potem potem przyszedł zob- dowiedzieć się co u nas słychać w każdym razie (Rózia) wróciła do domu i tato wrócił

[1:01:17] oni wszyscy wrócili i myśmy się też uratowali to była trzecia akcja

[1:01:21] zdaje się potem a- w tej akcji ponieważ jak mówiłam nasz dom był tak na głównej ulicy to myśmy tak stały za firanką widziałyśmy te falangi jak jak ludzie przechodzili widziałam

[1:01:36] po przeciwnej stronie mieszkał rabin i   myśmy go strasznie kochali i tam dzieci się (_) taki malutki dom on zawsze siedział w tym oknie tak tak jakiś obrazek on siedział w tym oknie i się mo- i się uczył a my dzieci dzieci jak dzieci pod oknem się

[1:01:55] [śmieje się] się bawiło krzyczało i babcia wychodziła od czasu do czasu z miotłą i nas przeganiała bo my przeszkadzamy z chwilą kiedy ona weszła z powrotem to tego to on otwierał okno i nam mówił żebyśmy się na nią nie gniewali bo ona chce

[1:02:12] żeby on się uczył a my przeszkadzamy i i nagle ja się patrzę jego wypro- wyprowadzili on był ten (tałat) miał na sobie go ciągnęli za brodę jego wyciągneli potem ktoś tam trzasnął i ta broda poszła ale krew także poszła tak jak pamiętam

[1:02:31] tego (Rafi Jankiel) a potem przypro- stał (_) ciężarowy wóz i był dom dziecka znaczy Judenrat zrobiło taki dom dziecka dla tych bezdomnych dzieci które zostały i przyprowadzili taką całą grupę tak jak tego i tak jedno to drugie [gestykuluje] wrzucali

[1:02:50] te dzieci do tego i samochód odjechał to drugi obrazek który ja pamiętam   że widziałam a potem były jeszcze dwa obrazki szła moja babcia mama ojca z najmłodszym wnukiem który się urodził kilka tygodni przed wybuchem wojny i go trzymała tak [łapie

[1:03:10] się za ramię] widocznie ciocia jakoś albo uciekła albo ten nie wiem w każdym razie ona szła z tym małym wnukiem i tak przeszła a potem przeszła grupa wujków i ciotek że mieszkały tam z drugiej strony miasta ci którzy mieli ten te ziemie poszła

[1:03:32] tam szła tam dwie ciotki i wujek dwóch kuzynów i kuzynka ktoś z nich widocznie powiedział że przechodzą koło naszego domu bo w tej samej chwili wszystkie głowy jak gdyby zu- tak się wszystko odwróciło w naszą stronę i tam   poszli   tak że widziałam

[1:03:48] ich to jest to są obrazki które które się nie zapomina   już [wzruszona]   potem był

[1:04:00] Henryk   był Henryk Henryk był zawsze przy mnie   o- od t- od tej pierwszej klasy zawsze był przy mnie Henryk jak byliśmy w getcie zawsze przychodził do mnie

[1:04:22] jak trzeba było pomagać jak trzeba było budować ten schowek jak potem się robiło tamten schowek w każdym razie się postanowiło do tego schowka pójdzie jego ojciec ja mimo że Mates miał także jakąś tam koleżankę ale na nią się nie pozwo-

[1:04:38] nie on- nie było tyle miejsca (Józek) i (Dolek) także miały koleżanka (Dolka) gdzieś poszła do jakiś Polaków koleżanka y (Józka) także gdzieś była schowana y (Blanka) zdaje się (Bianka) zdaje się była w jakimś schowku nie pamiętam w każdym

[1:04:56] razie jako obca nie rodzina to byłam tylko ja były byli ci dwaj bracia (Józek) i (Dolek) i (Blanka) (Blanka) była o dwa trzy lata młodsza ode mnie (Józek) był w wieku Matesa (Dolek) w wieku Hesia Hesia w tej chwili powiedziałam Hesia bo to Borysław

[1:05:14] [śmieje się] i   był ojciec no i ja siedem osób i naprzód jak   miało się takie wyczucie że coś tam coś się tam nie podobało i tego i chłopcy postanowili żeby być bardziej swobodnym i spokojnym że tato i (Blanka) i ja zejdziemy do schowka i jakiejś

[1:05:36] tam nocy tylnymi rzecza- tego tam jak mówiłam płynęła w środku ta sy- w środku miasta płynęła ta ta rzeka Tyśmienica w bardzo takim głębokim jarze żeby było się tylko do niej dostać tak troszeczkę potem się szło już tym jarem i te biura

[1:05:55] były niedaleko tam tam naprzód myśmy przyszły i myśmy tam były we trójkę byli we trójkę wiem cztery tygodnie nie więcej może trzy tygodnie i mój tato bardzo zachorował to wtedy chłopcy przyszli żeby mnie zabrać do   do obozu no to (Blanka)

[1:06:16] i (jej) tato także wyszli i byliśmy w (domu) tato tato się trochę pocił i myśmy weszli do z powrotem do schowka a   potem przyszli chłopcy   a teraz jak się budowało ten schowek to niech Hesio opowie opowiadaj jak się budowało ten schowek [śmieje

[1:06:33] się]

Barbara Kurowska

[1:06:34] to może zanim jeszcze dojdziemy do zanim

Samuel Henryk Heilig

[1:06:36] [równocześnie:] ja ja się ograniczę [uśmiecha się]

Mina Heilig

[1:06:38] poczek- czek- czek- poczekaj

Barbara Kurowska

[1:06:39] [śmieje się] nie z-

Mina Heilig

[1:06:40] ja strasznie skaczę

Barbara Kurowska

[1:06:42] nie ma żadnego problemu ale może jeszcze zanim dojdziemy do budowy kryjówki Pan by mógł opowiedzieć czy Pan pamięta jakieś obrazy konkretne z getta albo o swojej pracy którą Pan wyko- wykonywał w Reiterzugu

Samuel Henryk Heilig

[1:06:54]   zdjęć żadnych nie mamy   byliśmy tam po wojnie i okazało się że ludzie którzy pracowali w tym domu nie wiedzieli że pod nimi jest schowek ale już była woda tam podeszla a   ja się ograniczę do kuriozów   potrzebowaliśmy deski y   ten trójkąt

[1:07:28] zamyka zamyk- szereg ustępów drewnianych tak jak się kiedyś robilo myśmy potrzebowali deski z przodu nie można bylo kraść tośmy z- zer- wzięli deski od tyłu także jak ktoś poszedł to mu było widać tyłek [śmieje się]

Mina Heilig

[1:07:49] jak rano przyszli to nie było desek

Samuel Henryk Heilig

[1:07:52] i z tego zrobiliśmy szalowania w środku z tych desek y może ponieważ y dosyć mówiliśmy  

[1:08:01] kilka kuriozów slyszała Pani o takie nazwisko Beitz   tak   arcy- arcyporządny czlowiek myśmy on pracował w biurze w dzień a my w nocy w jego biurze on oczywiście

[1:08:17] o tym nie wiedział mieliśmy dorobione klucze do kasy ogniotrwałej i wybraliśmy stam- Ausweisy zaświadczenia pracy żeby szczególnie dziewczęta którym trudniej udowodnić że są Żydzi żeby mogły wyjechać myśmy zaopatrzyli nasze trzy koleżanki

[1:08:42] takimi Ausweis i one w pociągu od razu między Boryslawiem a Drohobyczem byla jakaś tam kobieta która ich wydala pie- wzięli ich na [chrząka] na Gestapo w Drohobyczu i znaleźli u nich te Ausweisy oczywiście Beitz w kłopotach on podpisany faksymile

[1:09:08] miał taką piecz- pieczątkę   trza było tego czlowieka ratować oni zabrali klucze z kasy ogniotrwalej żeby on już nie mógł ani on ani ma- sekretarka nie mogli nic zrobić   i powiedzieli że nazajutrz przyjdą myśmy postanowili że trzeba go uratować

[1:09:29]

Mina Heilig

[1:09:30] on bardzo długo (pomagał)

Samuel Henryk Heilig

[1:09:31] poszliśmy w nocy do tegoż biura powiedzialem już klucze do kasy ogniotrwalej nie tylko on miał my także i rozlożyliśmy na stolach Ausweisy ale zamiast zdjęcia ludzkie zdjęcie naszego psa wtedy on się nie nazywał Gur tylko Nero i mieliśmy tych

[1:09:55] zdjęć dosyć   i

Mina Heilig

[1:09:56] uratowaliśmy go

Samuel Henryk Heilig

[1:09:59] położyliśmy to wszędzie na stolach   Gestapo zrozumiało   że to nie może być on oni zabrali klucze jego

Mina Heilig

[1:10:09] oni jego zabrali

Samuel Henryk Heilig

[1:10:10] j-jego zabrali musiał być ktoś i to go uratowało wypuścili go   i nie przed tym że spoliczkowali go porządnie to Beitz był zięciem Kruppa Pani wie kto to jest ? a jednak w takim wypadku Gestapo się niczym nie liczyło   w każdym razie uratowaliśmy

[1:10:32] pana Beitza bo byli by go poslali na na front

Mina Heilig

[1:10:35] czekaj ja tutaj coś znalazłam [szuka]

Samuel Henryk Heilig

[1:10:38] tak pisaliśmy do niego list i on powiedział »ich bin der Beitz«

Mina Heilig

[1:10:44] [równocześnie:] myśmy pisali do niego list i dostaliśmy od niego i pytaliśmy bośmy i pytaliśmy się czy on jest ten Beitz   to już było po wojnie to ja ten   gdzie to jest [kartkuje] i on nam odpisuje oś   łał gdzie to jest

Samuel Henryk Heilig

[1:11:03] to jest moja matka (drugie)

Mina Heilig

[1:11:04] czek- czek- czek-

Samuel Henryk Heilig

[1:11:05] nie wiem nie ważne Mina

Mina Heilig

[1:11:08] nie ważne

Samuel Henryk Heilig

[1:11:09] w każdym razie dostałem od od niego list po wojnie »ich bin der Beitz«

Barbara Kurowska

[1:11:13] to możemy potem na końcu znaleźć i i zdjęcia też pokazać możemy na końcu

Samuel Henryk Heilig

[1:11:17] zostaw to to gdzie (to) dajesz tak

Mina Heilig

[1:11:18] o   tutaj

Barbara Kurowska

[1:11:19] jest

Mina Heilig

[1:11:21] tutaj jest list od Beitza [daje mężowi]

Samuel Henryk Heilig

[1:11:22] [czyta list] ten pan rozumie po niemiecku ?

Mina Heilig

[1:11:30] [śmieje się] no tak

Samuel Henryk Heilig

[1:11:31] »Berthold Bertz Beitz Essen 22gi Oktober 1964 sehr geehrter Hal- Herr Heilig ich bin der Ber- Berthold Beitz der in Boryslaw bei der Karpathen-Gesellschaft tätig war und freue mich dass ich ein Lebenszeichen von Ihnen erhalten erhalte und dass Sie un-  

[1:11:58] Sie und Ihre Frau diese Zeiten glücklich überstanden haben inzwischen habe ich sehr viel Verbindungen mit meinen alten Mitarbeitern« Juden of course »die teils in Israel Kanada und Amerika leben und habe schon Professor (Ehrlich) mehrmals in Polen getroffen«

[1:12:26] [odkłada list] tak to wygląda podpis Beitza

Barbara Kurowska

[1:12:30] to to może do kamery Państwo moglibyście Państwo potrzymać to żeby

Samuel Henryk Heilig

[1:12:34] to możesz im dać

Mina Heilig

[1:12:35] mogę

Barbara Kurowska

[1:12:36] żeby do kamery było

Mina Heilig

[1:12:37] czekaj ja to tak [pokazuje do kamery]

Samuel Henryk Heilig

[1:12:39] arcyporządny czlowiek narażał życie

Mina Heilig

[1:12:42] on był piękny on był przystojny mężczyzna

Samuel Henryk Heilig

[1:12:45] on y podczas jednej z akcji

Mina Heilig

[1:12:49] tak

Samuel Henryk Heilig

[1:12:51] y kobiety staly już nagie   i y mąż jednej z tych kobiet pracował w biurze

Mina Heilig

[1:13:00] [do kamerzysty:] (_) ja ? fertig ? [odkłada list]

Samuel Henryk Heilig

[1:13:02] i był bardzo ważny dla dla administracji

Mina Heilig

[1:13:08] [równocześnie:] był świetny był doskonały buchalter

Samuel Henryk Heilig

[1:13:10] i Beitz przyjechal tam szukać żone tego buchaltera

Mina Heilig

[1:13:17] [równocześnie:] i dziecko

Samuel Henryk Heilig

[1:13:18] (Horowitza)

Mina Heilig

[1:13:20] i dziecko

Samuel Henryk Heilig

[1:13:21] i dziecko dziecka już nie było   to on się pyta »gdzie jest twoje dziecko ?« on znał ich »to już wzięli« »nie !« on mówi »to jest twoje dziecko« wziąl jakąś dziewczynkę postawił uratował tą dziewczynkę także

Mina Heilig

[1:13:36] ta dziewczynka nie przeżyła to jest inna para kaloszy   ale

Samuel Henryk Heilig

[1:13:38] obca o- o- obcą dziewczynkę uratował w tej o- w tej akcji potem co było ja nie wiem czy przeżyła czy nie nie wiem

Mina Heilig

[1:13:46] to była ta właśnie lutowa akcja kiedy było sto sto sto

Samuel Henryk Heilig

[1:13:48] (_) Beitz Beitz jak Pani widzi mieliśmy z nim kontakt dostał y sprawiedliwi   jak to się nazywa ?

Mina Heilig

[1:13:59] sprawiedliwi świata

Samuel Henryk Heilig

[1:14:01] sprawiedliwi tego świata coś takiego nie pamiętam

Barbara Kurowska

[1:14:04] wśród narodów świata

Mina Heilig

[1:14:05] wśród narodów świata

Samuel Henryk Heilig

[1:14:06] spotkaliśmy się z nim po wojnie

Mina Heilig

[1:14:08] on był w kraju

Samuel Henryk Heilig

[1:14:10] już kiedyś był bardzo przystojny młody mężczyzna

Mina Heilig

[1:14:12] był bez nogi

Samuel Henryk Heilig

[1:14:14] a teraz był staruszek

Mina Heilig

[1:14:15] nie staruszek jeszcze był bardzo przystojny

Samuel Henryk Heilig

[1:14:17] ale się ciągle ładnie trzymał

Barbara Kurowska

[1:14:19] a czy Pan miał z nim w czasie wojny kontakt czy tylko tak y pośrednio przez te przez te dowody

Samuel Henryk Heilig

[1:14:26] bezpośrednio   jasne

Barbara Kurowska

[1:14:27] też

Samuel Henryk Heilig

[1:14:29] on się nie   on był głupi moim zdaniem on się nie uk- on nie ukrywał swoje stosunki z Żydami on miał w domu oni mieli w do- ona była także jak się ona się nazywała ?

Mina Heilig

[1:14:40] nie pamiętam

Samuel Henryk Heilig

[1:14:42] (Jette) coś takiego   on nie ukrywał tego on miał w domu przechowywał Żydówkę która pracowała u niego jakoby jako

Mina Heilig

[1:14:52] [równocześnie:] Żyd- tak   jako sprząta- jako sprząta- jako służąca

Samuel Henryk Heilig

[1:14:55] jako służąca

Mina Heilig

[1:14:57] on ją przechowywał

Samuel Henryk Heilig

[1:14:58] nie wiem czy on budował na to że on jest zięciem Kruppa czy w o- czy był g- naiwny ale narażał się z- i w końcu go posłali na front

Mina Heilig

[1:15:05] tak w końcu to już jak już

Samuel Henryk Heilig

[1:15:08] już jak się zlikwidowało to to to to Karpathen-Öl-Gesellschaft nie było co z nim zrobić   na front

Mina Heilig

[1:15:15] on nogę stracił zdaje się

Samuel Henryk Heilig

[1:15:17] nie nie

Mina Heilig

[1:15:20] nie ? nie pamiętam

Samuel Henryk Heilig

[1:15:21] w każdym razie   nie jest ladnie powiedzieć że głupi ale naiwny to on był i budował na to że on jest zięciem Kruppa

Mina Heilig

[1:15:31] ja myślę że przede wszystkim budował na to [dotyka mikrofonu] ten ? [śmieje się]   przede wszystkim budował na to

Samuel Henryk Heilig

[1:15:38] a to jest jego zdjęcie   widziała Pani ? ten list od niego ? tak

Barbara Kurowska

[1:15:44] y

Mina Heilig

[1:15:46] w każdym razie

Samuel Henryk Heilig

[1:15:48] Mina pozwól że ja opowiem

Mina Heilig

[1:15:50] no no

Samuel Henryk Heilig

[1:15:52] y   ja już powiedziałem że na- nas urządził w biurze y   pan (Mészáros) wspomniałem to   a szefem biura był   Niemiec

Mina Heilig

[1:16:08] [równocześnie:] (Sigismund)

Samuel Henryk Heilig

[1:16:11] Niemiec   (Sigismund) który miał

Mina Heilig

[1:16:15] [równocześnie:] był bez nogi

Samuel Henryk Heilig

[1:16:16] jed- jedną nogę gd- widocznie na wojnie stracił jedną nogę i w każdym razie kulał   także bardzo porządny czlowiek   i mieszkał daleko poza miastem a myśmy chcieli Mina robiła na drutach sweter myśmy chcieli dać zawieźć mu bez specjalnego

[1:16:37] od- b- doraźnego powodu zawieźć mu tak jeden sweter że Mina wyhaczkowała

Mina Heilig

[1:16:43] i trochę kawy trochę kakao

Samuel Henryk Heilig

[1:16:44] on mieszkał w takiej eleganckiej willi za miastem pożydowskiej oczywiście iśmy przyszli z y chodziliśmy przez cale miasto bez opaski   z   eh i

Mina Heilig

[1:16:55] (__)

Samuel Henryk Heilig

[1:16:56] a to był kawalek miasta   bardzo rozległy   przyszliśmy pod bramę to dzieci krzyczaly »Vater ! die Juden sind gekommen !« [uśmiecha się]

Mina Heilig

[1:17:10] bo tam przychodzili on przyjmował on dostawał łapówki i i dzięki temu dzięki temu

Samuel Henryk Heilig

[1:17:15] [równocześnie:] a Mina to nie byly lapówki

Mina Heilig

[1:17:16] co nie były łapówki

Samuel Henryk Heilig

[1:17:18] arcyporządny czlowiek   lapówki j-jak mu dala sweter to miał nie wziąć żeby ją obrazić ? w każdym razie »die Juden sind gekommen« i on nas wpuścił bardzo serdecznie przyjął dał dali się nam coś tam napić i tego   byli porządni ludzi także

[1:17:35] był (Keller) pamiętasz ?

Mina Heilig

[1:17:37] o (Keller) był cudowny

Samuel Henryk Heilig

[1:17:38] taki wysoki przystojny czlowiek robił wrażenie że bije ludzi sympatyczne pomagal y robił co mógł był (Fischer)  

[1:17:47] mój brat wrócił z   y  

Mina Heilig

[1:17:52] z Janowskiej

Samuel Henryk Heilig

[1:17:55] z obozu na Janowskiej i i nie wrócił że by go wypuścili tylko uciekł on –miast mianowicie nosil y y klady że się kladzie pod szyny wtedy się robilo jeszcze drewniane to on sobie wziął takie jedno jak czlowiek pracował w obozie to mu nic nie

[1:18:16] robili wziął sobie był mocny (podniósł) taki jeden nosił go zaniósł aż pod (parkan) wspiął się przy tym Lwów Lwów dobrze znał rzucił opaskę u- ubrał czapkę bo miał ogolony łeb i poszedł do kuzynki która była ukryta u tych był tam w

[1:18:33] (__)

Mina Heilig

[1:18:35] [równocześnie:] na aryjskich papierach ona tam była

Samuel Henryk Heilig

[1:18:36] i stamtąd nie im- nie było gdzie pójść i wrócił do B-   do Boryslawia   jeździl jak to się nazywa tramp y okazyjnymi samochodami które zatrzymywał po drodze i ludzie albo wiedzieli albo nie wiedzieli że to jest Żyd w każdym razie opaski nie

[1:18:54] miał gdzieś przed samym Bor- przed samym Boryslawiem   zobaczył ukraińskiego poli- milicjanta policjanta i się ukrył w y zbożu i tamten chodził i szukał i i go dźgnął nie wiedząc o tym bagnetem nie nie   bardzo dotkliwie   i ktoś mnie zawiadomił

[1:19:20] że on przysz- że tam jest myśmy wzięli naje- wynajęli furmankę znowu n- bez opasek   przywieźli do obozu   podleczył się trochę on mówi »no bo ja nie mogę siedzieć nic nie robić ja muszę pójść do pracy« poszedłem do biu- kierownika naszego

[1:19:39] biura się nazywał (Fischer) Niemiec   i   mówię mu czy mogę przyprowadzić z powrotem brata do pracy w biurze pracowaliśmy w biurze »aber natürlich« i siedział z tym bratem moim dwie godziny tamten mu opowiadał swoją historię był bardzo przejęty

[1:20:03] porządny czlowiek i   oczywiście przyjął go do pracy znowu błąd bo   b- on uciekł z Gestapo   przez Janowską z Gestapo przyjął go do pracy bardzo serdecznie się odnosił   byli i tacy

Mina Heilig

[1:20:25] ale byli także także że   szedł chłopak nasz kolega szedł ulicą oczywiście środkiem ulicy nie chodnikiem i nadjechał wóz z jeńcami rosyjskimi i on im rzucił paczkę   papierosów i stał tam właśnie taki y Reiterpolizei   może może nawet

[1:20:51] ten który przyprowadził (Tusię) z ze Lwowa puk i zastrzelił na środku ulicy więc byli i tacy

Samuel Henryk Heilig

[1:20:58] to jest nie nie do pomyślenia że wachmajster posyla dwóch lu- dwóch y młodych Niemców policji y Reiterzug aż do Lwowa jakże kuzynka otworzyła drzwi zobaczyła myślała to jest mój koniec po to żeby ich zabrać do Boryslawia na polec- na nasze

[1:21:19] polecenie   bywało a oni w końcu żołnierze oni by- to byli ci sami którzy na ulicach strzelali do ludzi ale dostali rozkaz wykonali go

Mina Heilig

[1:21:29] Mates kupił broń   rewolwer   i tam była cała historia dwóch braci i żona jednego żona zdradziła brata z bratem w każdym razie ten wziął wsypał ich [telefon dzwoni] łał powiedz żeby się tego [cięcie]

Barbara Kurowska

[1:21:45] teraz

Mina Heilig

[1:21:47] jak on wsypał w końcu tę całą grupę złapali oczywiście ją i tych dwóch braci i Matesa i Henryka i wzięli ich na na ukraińską policję tam to ten pan zrobił im

Samuel Henryk Heilig

[1:22:03] taki demonstracyjny sąd

Mina Heilig

[1:22:08] sąd   to naprzód była historia że on chciał tę broń dostać to Mates powiedział »ja ci dam tę broń ale pod warunkiem ty idziesz ze mną nikt inny« to ten

Samuel Henryk Heilig

[1:22:19] »ty idziesz ze mną i wypuścisz brata«

Mina Heilig

[1:22:22] »i wypuś- i wypuścisz brata«

Samuel Henryk Heilig

[1:22:24] pertraktował [śmieje się]

Mina Heilig

[1:22:26] i ten (Nemec) to była straszna pos- straszny morderca on był niemiec- on był austriackim pod-

Samuel Henryk Heilig

[1:22:35] [równocześnie:] podoficerem

Mina Heilig

[1:22:37] policjantem jeszcze przed wojną

Samuel Henryk Heilig

[1:22:39] w Wiedniu

Mina Heilig

[1:22:40] i taki policjant policjant z-

Samuel Henryk Heilig

[1:22:42] zawodowy

Mina Heilig

[1:22:43] i on poszedł z Matyskiem poszedł sam i poszli do właśnie do tych biura tego (Trestu) gdzie oni pracowali i Mates powiedział »ty zostaniesz na dole ja idę na górę   tam jest ta broń« ten został na dole on wiedział psycholog on wiedział tam

[1:23:00] został brat to nie są tamci dwaj bracia on wiedział tutaj tutaj jest dwóch innych braci i on wiedział że on jest spokojny może on nie ucieknie on tego brata nie zostanie

Samuel Henryk Heilig

[1:23:10] to jest policjant

Mina Heilig

[1:23:11] on poszedł na górę wziął ten rewolwer i właśnie Mates potem opowiadał była sekunda »przecież miałem głowę jego przed sobą   mogłem go wykończyć« ale tam był Hesio tam był Henryk zeszedł on mu oddał tę tę broń i potem on zrobił  

Samuel Henryk Heilig

[1:23:26] sąd

Mina Heilig

[1:23:28] taki sąd to on właśnie powiedział że »ty jesteś ty pójdzie- ty zginiesz dlatego żeś sprzedawał broń« że handlował broń »ty zginiesz dlatego że«

Samuel Henryk Heilig

[1:23:37] »du verbrechter ver- y intelligenter Verbrecher«

Mina Heilig

[1:23:41] bo to powiedział Matesowi a temu drugiemu bratu powiedział że że »ty jesteś okro- ty nie jesteś człowiek mogłeś zdradzać z   własnego brata z jego żoną a ty jesteś prostytutka żeś mogła coś takiego zrobić« a do

Samuel Henryk Heilig

[1:23:56] i nie tylko Żydówkę jeszcze prostytutkę (_)

Mina Heilig

[1:23:58] »jesteś nie tylko Żydówka jesteś prostytutka« a Hen- a Matesowi powiedział »du intelligenter Verbrecher«   ty   ten

Samuel Henryk Heilig

[1:24:03] »du wirst auch kriegen ein Gnadeschuss«

Mina Heilig

[1:24:09] tak ale powiedział do Henryka że »podziękuj bratu ty odchodzisz« i zwolnił Henryka potem Mates się dostał na na Gestapo i z Gestapo dalej Janowska i tak dalej

Samuel Henryk Heilig

[1:24:22] tam go śledzili po co on potrzebuje rewolwer   chciał uciec na Węgry a gdyby się natknął na żołnierza niemieckiego co byś zrobił ? to on powiada »to co trzeba« no dostał bicie za to i go poslali do Janowskiej a stamtąd już powiedziałem jak

[1:24:41] uciekł

Mina Heilig

[1:24:43] [cicho:] stamtąd

Samuel Henryk Heilig

[1:24:44] Mina masz jeszcze coś do powiedzenia ?

Mina Heilig

[1:24:45] nie nie mam chyba   chyba że było ciężko (wiesz) w dniu mego wyjścia ze schowka ja byłam przekonana że y   że ja mam ojca matkę i brata

Samuel Henryk Heilig

[1:24:59] [równocześnie:] ja powiedziałem że ja jestem młodszy i przeżyję Hitlera

Mina Heilig

[1:25:00] ja była przekonana że ja mam ojca mat- ojca matkę i brata a oni wszyscy wiedzieli bo jak Henryk poszedł naprawiać to radio to ten ten y   ten ten mówi ten pan (Kowal Kol Kol) on wie

Samuel Henryk Heilig

[1:25:16] (Król Król)

Mina Heilig

[1:25:17] (Król) on znał moich rodziców i powiedział Henrykowi że moich rodziców zabrali Henryk wrócił wszyscy w schowku wiedzieli ja nie wiedziałam

Samuel Henryk Heilig

[1:25:25] proszę sobie wyobrazić jak przysz-

Mina Heilig

[1:25:27] [równocześnie:] i myśmy wychodzimy to mie- ja mówię »my idziemy do naszego domu« to Henryk mi wtedy powiedział »nie masz domu« to był dzień mojej wolności i dzień [wzruszona]   tak

Samuel Henryk Heilig

[1:25:37] proszę sobie wyobrazić że ja wyszedł w bialy dzień z radiem nie takim małym [pokazuje rozmiar] jak ten to jest tylko taka (bomba)

Mina Heilig

[1:25:45] [równocześnie:] radia były takie [rozkłada ręce; śmieje się]

Samuel Henryk Heilig

[1:25:46] pod pachą szedł przez całą ulicę to Pańską Pani już zna tą historię aż do Mraźnicy przyszedł tam patrzy się z daleka   (antene) wojsko niemieckie

Mina Heilig

[1:25:59] nie nie polsko-niemieckie

Samuel Henryk Heilig

[1:26:01] wojsko niemieckie

Mina Heilig

[1:26:02] wojsko ! niemieckie tyś powiedział polsko-niemieckie

Samuel Henryk Heilig

[1:26:04] y już nie mogę się cofnąć (Król) zobaczył mnie z tym [podnosi rękę] r- [śmieje się] Polakom nie wolno było a ja chodzę z radiem zbladł biedny caly to on potrzebował to naprawić ja mu to zostawił a ja co mam robić usiadlem usiadłem z

[1:26:24] tymi y żołnierzami i śmy gadali

Mina Heilig

[1:26:26] co oni wiedzieli

Samuel Henryk Heilig

[1:26:28] ja mialem dobre bu- buciki bo ojciec miał sklep ze skórą i została mi para bucików dobrych a oni szli w y bucikach na drewnianych

Mina Heilig

[1:26:37] podeszwach

Samuel Henryk Heilig

[1:26:39] podeszwach to ja powiedziałem żeby im (dotrzeć) jak już już śmy się zaprzyjaźnili   »ja Żyd uciekinier w porządnych butach a ty żołnierz niemiecki w drewniakach« on mówi »das ist das Einzige was es klappt bei uns« bach bach bach bach [śmieje

[1:27:03] się] byli porządni ludzie wiedzieli że ja jestem

Mina Heilig

[1:27:06] tamto było to byli żołnierze oni przepro- y przeszli Karpaty przeciągali tanki zabierali krowy i konie od chłopów i i chłopów także przeciągnęli Kar- przez Karpaty przeciągnęli tanki na drugą stronę przez śnie- (niesamowita historia)

Samuel Henryk Heilig

[1:27:24] to były niemieckie Tiger bo w górach nie mogło nie mogło nie mogli się przedostać inaczej

Mina Heilig

[1:27:31] musieli przejść przez ten przez Karpaty   no

Barbara Kurowska

[1:27:33] a czy moglibyście Państwo może trochę bardziej jeszcze opisać ten swój schowek i i jak ym wyglądało życie codziennie w tym w tej właśnie kryjówce bo to trudno sobie wyobrazić jak to coś takiego wyglądało

Mina Heilig

[1:27:49] [równocześnie:] trudno

Samuel Henryk Heilig

[1:27:50] żyliśmy w nocy w dzień spaliśmy w nocy był tylko ktoś na dyżurze w nasluchu y   już powiedzieliśmy mieliśmy czy otwartą księgarnię zmienialiśmy księgi książkę y mieliśmy tam wszystko bieżącą wodę prąd prąd mieliśmy kuchenkę że

[1:28:14] piekliśmy chleb wszystko w nocy bo w dzień to by się czuło

Mina Heilig

[1:28:17] gazową bo u nas się w ogóle gotowało na gazie   w Borysławiu

Samuel Henryk Heilig

[1:28:20] mieliśmy ustęp ale byla jedna s-sprawa która mogła skończyć się bardzo niedobrze a wtedy nam Niemcy pomogli y koło nas mieszkał taki jeden bardzo sympatyczny starszy pan inżynier   już na ur- na jak to się nazywa (dimos) y

Mina Heilig

[1:28:41] na urlopie

Samuel Henryk Heilig

[1:28:43] nie na urlopie już po po po

Barbara Kurowska

[1:28:45] a na emeryturze

Samuel Henryk Heilig

[1:28:47] emeryt emeryt

Mina Heilig

[1:28:49] na emeryturze

Samuel Henryk Heilig

[1:28:51] emeryta i miał pięknego dużego psa i ten pies był niebezpieczny dla nas on wą- węszył węszył on czuł że coś się tu dzieje i tu nam Niemcy pomogli w nocy była y

Mina Heilig

[1:29:02] było (_)

Samuel Henryk Heilig

[1:29:04] bomb- było mordo- bombardowanie tego biednego psa zabili

Mina Heilig

[1:29:06] tov ja myślę że potrzebujemy kończyć ja tu chciałam pokazać kilka zdjęć

Barbara Kurowska

[1:29:13] y dobrze oczywiście ym

Mina Heilig

[1:29:15] Pani chciała coś jeszcze wiedzieć

Barbara Kurowska

[1:29:18] to znaczy ja mm

Mina Heilig

[1:29:19] jak się jak w ogóle to jedzenie się dostało do schowka także jest bardzo ważne

Barbara Kurowska

[1:29:22] no właśnie takie takie drobne szczegóły bo to naprawdę ludzie sobie nie potrafią wyobrazić jaka to była organizacja tego wszystkiego skąd jedzenie było jak długo trwało przygotowanie tego schowka

Mina Heilig

[1:29:34] trzy miesiące

Samuel Henryk Heilig

[1:29:36] [równocześnie:] a jedzenie było bardzo prosto   na podwórzu był magazyn zaopatrzeniowy dla Niemców dla to

Mina Heilig

[1:29:44] stołówki która tam była

Samuel Henryk Heilig

[1:29:46] myśmy byli specjaliści od kluczy wymieniliśmy y trze- trzeba było nasz nasz kolega y

Mina Heilig

[1:29:54] właśnie (Dolek)

Samuel Henryk Heilig

[1:29:57] z- z- z- y zajmował się s-sprawą że tak powiem logistyki   to on postanowił że że poradził Niemcom że że trzeba by zmienić wszystkie zamki bo może już ktoś ma i kupił wszędzie wszystkie zamki   nowe i do wszystkich sobie zostawił kopię  

[1:30:17] y w nocy   jednej nocy myśmy wiedzieli dokładnie kiedy Wehrmacht robić obchód z niemiecką dokładnością i wtedy kiedy oni wracali to myśmy zaczęli zaczęli działać przechodzili przez podwórze i w za- zaciemnienia byly bo to byla wojna opuszczali

[1:30:41] te żaluzje czarne robili ma- mniejsze paczki mniejsze worki i te worki przenosili przez podwórze w odległości z 15 20 metrów do sch- do naszego schronu bo z- załatwić zaopatrzenie od zewnątrz to było niebezpieczne jakby widział coś poza tym trzeba

[1:31:04] bylo dużo nosić a tu bylo pod nosem wszystko y i   dwóch braci zawsze jeden z jednej rodziny jeden z drugiej to dla o- dla bezpieczeństwa żeby się każdy zostawało na zewnątrz a innych dwóch było w środku zamkniętych na klucz bo oni Wehrmacht przechodził

[1:31:27] i

Mina Heilig

[1:31:28] i sprawdzał

Samuel Henryk Heilig

[1:31:29] sprawdzał kl- zamki szykował tam jak oni wracali dokładnie wiedzieliśmy ich czasy kiedy oni wychodzą to myśmy ich otwierali i ciach przenosili to zaopatrzenie i tak bez bez kłopotów z- mieliśmy zaopatrzenie na na ten caly okres

Mina Heilig

[1:31:46] pęcak (pszonoch) fasola mąka

Samuel Henryk Heilig

[1:31:47] jeden   y jeden (panczer) jak to jest po polsku

Barbara Kurowska

[1:31:48] czołg ?

Samuel Henryk Heilig

[1:31:50] no   słucham ?

Barbara Kurowska

[1:31:58] czołg ?

Mina Heilig

[1:32:00] nie nie

Barbara Kurowska

[1:32:01] nie

Mina Heilig

[1:32:02] y jeden y   jedno że się nie udało powiedzmy

Barbara Kurowska

[1:32:05] a mhm

Samuel Henryk Heilig

[1:32:06] byliśmy także był taki mach- mały magazynek z mięsem konserwy ze mięsne niestety zgubiliśmy klucz z tego (_)

Mina Heilig

[1:32:17] (Dolek) zgubił klucz

Samuel Henryk Heilig

[1:32:18] i zostaliśmy bez mięsa ale mieliśmy i tak dosyć muszę Pani powiedzieć ja dzisiaj ważę 104 kilo jak myśmy wyszli z z ze schowka ja ważyłem 39 kilo czyli jednak nie było

Mina Heilig

[1:32:31] w każdym razie jak żyło się w tym schowku   w dzień tośmy spali przede wszystkim ten schowek był taki że tutaj były dwie prycze [pokazuje] znaczy trzy osoby trzy osoby jeden siedział słuchał radio wyjęło się głośniki były wyjęło się

[1:32:46] ram- no   głośnik

Samuel Henryk Heilig

[1:32:48] [równocześnie:] głośniki

Mina Heilig

[1:32:49] się wyjęło a były tylko słuchawki jeden słuchał wiadomości tak że wiedział

[1:32:53] tak że wiedział dokładnie jak się ta armia posuwa i tak dalej a szóstka spała a w nocy się żyło to znaczy biuro było puste i w nocy się gotowało i w nocy się żyło i czytało książki i łapało muchy   bo było szalenie dużo much

Samuel Henryk Heilig

[1:33:15] a zawo- zawody zawody o łapanie much

Mina Heilig

[1:33:17] by- robiliśmy zawody

Samuel Henryk Heilig

[1:33:19] był z przynętą i bez przynęty [uśmiecha się] przynętę przynętę to było że się wysypało o takie całe takie całe

Mina Heilig

[1:33:26] dwa ziarnka trzy ziarnka cukru tak

Samuel Henryk Heilig

[1:33:28] tego i sik a kto najwięcej złapał ten był y mistrzem

Mina Heilig

[1:33:31] tak tym się łapało muchę

Samuel Henryk Heilig

[1:33:35] [równocześnie:] ale co ? złapał dużo ale jak otwierał tą to mu cholera uciekały [śmieje się] a to się nie liczyło

Mina Heilig

[1:33:40] to się nie liczyło nie to się   i co było pos- postanowiłyśmy kiedyś z (Blanką) że właściwie mieliśmy dwie walizki w których było trochę trochę bielizny mojej trochę bielizny jego i i ich że trzeba to wyprać wyciągnęłyśmy te dwie

[1:33:55] walizki z tego i otwieramy a tam cik cik cik cik tam się porodziły myszki   i nam zjadły tak że ja zostałam bez stanika [śmieje się] nie ważne w każdym razie zjadły nam część tej naszej garderoby to to były te myszki a myszki to także myszki

[1:34:15] to się także łapało myszki to jest

Samuel Henryk Heilig

[1:34:17] [równocześnie:] ale ale myszki ładnie się zachowują

Mina Heilig

[1:34:19] my [śmieje się]

Samuel Henryk Heilig

[1:34:21] matka myszka uczyła małe to one stoją tak w ko- w kole ona staje na przedni- na tylnych łapkach one także ona op- opuszcza się one także tak je uczyła jak żyć

Mina Heilig

[1:34:35] [równocześnie:] a ja bardzo lubię myszki myszki są właściwie my-myszka zawsze (_)   tak to są

Samuel Henryk Heilig

[1:34:41] a kolega złapał myszkę z ogon   on był taki cierpliwy i tak poruszył niewidocznie ręką że ta myszka że jest bardzo czuła nie nie wie- nie czuła tego nagle za-

Mina Heilig

[1:34:54] miał ją za ogon

Samuel Henryk Heilig

[1:34:56] myszkę

Mina Heilig

[1:34:57] to to są te dobre

Samuel Henryk Heilig

[1:34:58] oczywiście wypuścił ją

Mina Heilig

[1:34:59] słuchaj kochanie było źle   było ciężko żyć   ciągle cię ciągle

Samuel Henryk Heilig

[1:35:05] [równocześnie:] to żeśmy mieli radio to wiedzieliśmy co się dzieje wiedzieliśmy jak się front posuwa nagle się zatrzymał   pod Tarnopolem

Mina Heilig

[1:35:14] pod Tarnopolem sto   sto kilometrów od nas i trzy miesiące

Samuel Henryk Heilig

[1:35:18] ta

Mina Heilig

[1:35:19] w każdym razie w lagrze ci którzy już dostali się do lagra te 2000 osób w tym okresie aż my odeszliśmy ze schowka to to było normalne życie wychodziło się do pracy a potem zrobili jak myśmy już odeszli i myśmy tak właśnie na czas chłopcy

[1:35:40] nagle poczuli coś coś im się nie podobało i postanowili tej nocy idą spać do schowka a oni wychodzili jakby w tam w lagrze mieli jakąś taką dziurę w płocie którą wychodzili postanowili tej nocy my pójdziemy spać do do   i rzeczywiście poszli

[1:35:56] spali a nad ranem tośmy z góry słyszeli taki ruch i tego i »widziałam tą i widziałam tamtą« i słyszeliśmy głosy tośmy się domyślili że była akcja i że zabrali z lagru to znaczy to to

Samuel Henryk Heilig

[1:36:10] [równocześnie:] ostatnia chwila

Mina Heilig

[1:36:12] to była tylko jakaś dziwna intuicja dlaczego oni właśnie

Samuel Henryk Heilig

[1:36:13] nie intuicja   były znaki no

Mina Heilig

[1:36:15] były znaki ale ja w każdym razie i to był ostatni dzień kiedy więcej nie wyszyli ze schowka i wtedy to była ta duża likwidacja już także lagru już nie tylko getta już przecież nie było już byli już tylko pochowani byli byli było trochę

[1:36:30] w lasach że już w międzyczasie porobili bunkry w lasach było trochę pochowanych w rodzinach no i było te 2000 osób które właśnie zlikwidowali tej nocy a potem tak jak powiedziałam było się w lesie i trzeba było prowiant się kończył trzeba

[1:36:48] było pójść kupić prowiant ktoś zachorował trzeba było wyjść i tak   a dokąd pójść ? się szło do lagru i znowu było się w tym lagrze miesiąc dwa i to

Samuel Henryk Heilig

[1:36:58] to już nie my

Mina Heilig

[1:36:59] to już nie my to już my znamy tę historię i tego potem miesiąc dwa było był ten lager no   noc   rano apel i do Bełżca i do tego do

Samuel Henryk Heilig

[1:37:09] Płaszowa

Mina Heilig

[1:37:10] do Płaszowa ich zabierali wtedy do Płaszowa

Samuel Henryk Heilig

[1:37:12] Płaszów to jest koło Krakowa

Mina Heilig

[1:37:14] i był wypadek że raz jeden to tak było jakieś dwa trzy razy były takie że że zab- że do Płaszowa potem był nawet jeden wypadek że przywieźli z Płaszowa lekarza Żyda którego zabrali i jeszcze kogoś przywieźli go z powrotem żeby on opowiedział

[1:37:35] jak dobrze się pracuje w Płaszowie jakie są stosunki że nie trzeba się chować że trzeba pojechać do tego Płaszowa   oni byli   ich przywieźli przywieźli tak że w tym okresie to to są już rzeczy których myśmy już nie z- myśmy żyli ja mówię

[1:37:53] myśmy już przeżyli wojnę znaczy wojnę ten okres myśmy przeżyli luksusowo   bo i przeżywali ludzie w strasznych warunkach   i każda taka akcja i te ucieczki i to chowanie się i i każda po takiej każdej akcji się obliczało kto zginął a kto a kto

[1:38:17] został i kto został pobity i i   i kto ma szansę gdzieś jeszcze pójść   i potem znowu człowiek zaczyna wierzyć nie to już było ostatni raz przecież to nie może nie można przecież czegoś czegoś podobnego robić jeszcze raz i jeszcze raz i  

[1:38:36] i dzisiaj jak jak mi ktoś mówi »ja nie wierzę«   to ja mu zaczynam wierzyć że on nie wierzy  

Barbara Kurowska

[1:38:46] a jak wyglądało wyzwolenie jak wyglądał Borysław jak pierwszy raz Państwo opuściliście to znaczy Pan już wcześniej opuszczał ale jak proszę opisać ten dzień kiedy Państwo wyszyli

Mina Heilig

[1:39:04] jak żeśmy wyszli ze schowka ? także była historia

Barbara Kurowska

[1:39:06] tak

Mina Heilig

[1:39:07] także jest to no opowiadaj

Samuel Henryk Heilig

[1:39:09] myśmy wyszli ze schowka kiedy jeszcze były walki między Rosjanami a Niemcami   cofali się wracali w odległości y sz- sz- strzału karabinowego 400 metrów 350 metrów odległość między (jednostką) a jednostką a myśmy tej nocy wyszyli   w nadziei

[1:39:31] że koniec że jesteśmy wolni ale wpadliśmy akurat w ogień między te te te dwie jednostki i był tak zwany (hajc)   (hajc) to jest y tam gdzie się g- y o-   jest rury i się je ogrzewa i dostarczają energii to myśmy poszli do góry na tam to było cieplutko

[1:39:59] były takie y galerie na górze myśmy tam położyli przespali rano wstaliśmy było po wszystkim

Mina Heilig

[1:40:08] j- dlaczego jak to się stało że myśmy w tę ostatnią noc   znaczy wyszli y mówiła- jak mówiłam Pani już biura i już w biurach się nie pracowało nie było żywej duszy już nikt nie pilnował także myśmy sobie pozwalali w nocy otworzyć ten

[1:40:26] schowek i chłopcy wysz- wychodzili na na strych a a nam nie pozwalali bo   my nie będziemy dos- dosyć zwinne w każdym razie była umowa że jezeli coś się staje ich oni są na górze ci którzy są w sch- zamykać schowek schowek można było otworzyć

[1:40:46] tylko od środka od góry to już było bardziej skomplikowane i siedział na dachu na tym strychu Mates i (Dolek) a Henryk siedział tak nad schowkiem my w środku i nagle przyje- przyjeżdża samo- przyjeżdżają jakieś samochody na y na podwórze i zaczynaja

[1:41:03] rozwalać drzwi i Mates krzyczy »zamykajcie schowek !« Henryk skoczył na dół zamkneli (_) tam na górze zostali Mates i i (Dolek) co się okazało jakaś jednostka wojskowa y włamała się do tego biura coś tam troche zła- zjedli położyli się spać

[1:41:20] i potym wyjechali ale w międzyczasie myśmy siedzieli w środku na górze był Mates i tego jeszcze była sekunda żeśmy słyszeli Mates ktoś gonił po schodach bo się okazało że Mates jak wyszedł to położył swoją marynarke w której była broń

[1:41:37] w której miał broń położył tak na schodach i on sobie przypomniał to zbiegł jeszcze na dól i zobaczył że jej nie ma bo Henryk to pociągnął za sobą ale on jeszcze pognał a nuż tam zostawił broń i pognał na górę jak pognał na górę to

[1:41:51] y w domach w dachach były takie [gestykuluje:] (kukiery) takie tego i

Samuel Henryk Heilig

[1:41:57] otwory żeby wyglądnąć

Mina Heilig

[1:41:59] otwory takie i Mates stał z boku a (Dolek) gdzieś tam koło takiego otworu i jak oni wyszli to jak się tam uspokoiło to Mates powiedział (Dolkowi) » (Dolek) schodź« i (Dolek) był w tak tak był że skoczył to było nie peł- pełne piętro to

[1:42:15] było takie trzy czwarte piętro on skoczył   Mates poszedł do schowka zapukał nam myśmy go wpuścili (Dolka) nie było i na drugą noc (Dolka Dolek) tej samej nocy nie wrócił na następną noc to się postanowiło się go pójdzie szukać to (Józek)

[1:42:33] wiedział i Hesio mniej więcej gdzie ich   (Józek) i Mates wiedzieli gdzie można (Dolka) szukać albo on poszedł do do schowka swojej koleżanki że wiedział gdzie to jest albo poszedł do

Samuel Henryk Heilig

[1:42:45] (Tabaczyńskich)

Mina Heilig

[1:42:46] do naszych przyjaciół do r- do rodziny (Tabaczyńskich) która bardzo dużo pomagali on zresztą jej się potem odwdzięczył on ją uratował przed przed NKWD   i   szukali go i rzeczywiście przyszli do nie do (Tabaczyńska) do innych tam jakiś kolegów

[1:43:02] to powiedzieli że Niemcy zabierali właśnie chłopów i chłopców żeby przeciągać te tanki tak że kto mógł uciec to uciekł że (Dolek) był i (Dolek) razem z tym swoim kolegą uswo- uciekli do lasu i się schowali to znaczy wiedzieliśmy tego i potem

[1:43:17] Mates wrócił już z tym że była ta ta strzelanina wrócił Mates i i i ten i i (Józek) i otworzyli schowek »wychodzicie   jesteśmy wolni« no to myśmy wyszli wtedy mi Henryk powiedział »do mamy nie masz co iść« i myśmy poszli do do naszych przyjaciół

[1:43:38] do ojciec był Żyd matka Ukrainka to była moja szkolna koleżanka że matka przecho-

Samuel Henryk Heilig

[1:43:44] (Salzman)

Mina Heilig

[1:43:45] la- la-land- (Lanzman) nie pamiętam w każdym razie tę (Stefcię Stefcia) chodziła wolno swobodnie a ojciec był schowany w każdym razie myśmy przyszli do nas i pamiętam to było przed wieczorem ona przynio-   przyniosła świeżo kartofle że wykopała

[1:44:02] z ogródka i zaczęła gotować ten zapach tej tej kartofli

Samuel Henryk Heilig

[1:44:06] na maśle [uśmiecha się]

Mina Heilig

[1:44:07] i i [uśmiecha się] ona to podaje i wbiega sąsiadka »uciekajcie uciekacje bo Niemcy wracają« sytuacja była taka że Niemcy uciekali w stronę Karpat znaczy z Borysławia na Karpaty a Rosjanie przechodzili ze strony Drohobycza i Truskawca do znaczy

[1:44:23] Rosjanie już byli prawie tu ale Niemcy byli na górze i się zaczęła strzelanina Niemcy na dół a ci ten i my uciekamy (mówię) my chcemy dostać się z powrotem do naszego schowka wyjech- uciekamy w pole żeby się dostać do naszego schowka a tutaj

[1:44:42] tymczasem kule lecą i doszliśmy do wniosku my się tam nie dostaniemy my dostaniemy kulę i właśnie stał taki domek tego (hajca) i myśmy tam weszli i poleźli na górę

Samuel Henryk Heilig

[1:44:52] [równocześnie:] cieplutko było

Mina Heilig

[1:44:53] cieplutko było poleźliśmy tam między te te rury na górze i zasnęły  

[1:44:57] rano budzimy się teraz co robić kto jest w mieście Niemcy czy Rosjanie i z daleka usłyszeliśmy jak śpiewają »jak z- jak zawtra wajna«

Samuel Henryk Heilig

[1:45:08] »jeszli jeszli zawtra wajna«

Mina Heilig

[1:45:11] »jeszli za-« to jest rosyjska piosenka »Jak jutro będzie wojna« to bardzo taka znana piosenka to znaczy są Rosjanie w mieście i wyszliśmy   nu

Samuel Henryk Heilig

[1:45:18] i oni mieli hasło na pewno Pani słyszała o tym »wpierjod bogatiry na Berlin«   i doszli do Berlina

Mina Heilig

[1:45:28] »naprzód bohaterzy na Berlin« i doszli do Berlina tak że myśmy już byli uratowani w ósmym kw- ós- ósmego sierpnia   w 44tym roku myśmy byli uratowani mama poszła w tym marszu y śmierci w Ja- w Januar 45ty te dokumenty tata i (Wowka) są Februar

[1:45:50] Februar März zdaje się że zginęli znaczy myśmy już byli pół roku oswobodzeni oni byli tam jeszcze w Oświęcimiu w Mauthausen w Gusen w Płaszowie oni już byli a myśmy byli (_)

Samuel Henryk Heilig

[1:46:04] Niemcy się wycofywali i zabi- zabierali ze sobą te obozy

Mina Heilig

[1:46:07] tak

Samuel Henryk Heilig

[1:46:08] tov

Mina Heilig

[1:46:11] potem

Samuel Henryk Heilig

[1:46:13] mi się zdaje że można na tym zakończyć bo to są historie że się nigdy nie kończą

Mina Heilig

[1:46:17] nigdy się nie skończą

Samuel Henryk Heilig

[1:46:18] muszę Pani powiedzieć może Pani już wie od innych o tym myśmy te o tych rzeczach długie lata nikomu nie nie opowiadali nie dzieciom i dzieci mieli do nas pretensje

Mina Heilig

[1:46:27] pierwszy raz opowiedziałam byliśmy wtedy w Londynie było syn ze swoją koleżanką dzisiaj ze żoną pojechali tak jak młodzi z rucksackiem na plecach na trzy i pół roku po całym świecie Azja Ewropa i Ameryka i jak przyjechali do Londynu to myśmy

[1:46:47] powiedzieli »my wam więcej pieniędzy nie nie posyłamy wy nie jedziecie więcej wracacie do domu« już było prawie trzy lata to oni postanowili zatrzymają się w Londynie trochę popracują zarobią pieniądze i pojadą dalej i myśmy wtedy do nich pojechali

[1:47:00] i pamiętam padał deszcz siedzieliśmy u nich i tak   ognisk- kominek się palił a myśmy tak siedzieli na podwórze i ja ni stąd ni z owąd zaczęłam opowiadać dlaczego ? nie wiem zaczęłam nagle opowiadać i wtedy to pamiętam (Eti) powiedziała do (Arika)

[1:47:18] » (Arik) tyś mi nigdy tego nie opowiedział« a (Arik) powiedział »pierwszy raz to słyszę« i wtedy właśnie coś się we mnie otworzyło i wtedy właśnie zaczęłam opowiadać a potem to dużo opowiadałam chodziłam do szkół opowiadałam młodzieży

[1:47:32] chłopcy wiedzą i wnuki wiedzą

Samuel Henryk Heilig

[1:47:35] a gadać to ona umie

Mina Heilig

[1:47:37] a gadać to ja umie [śmieje się:] tov ja Pani tylko Pani chciałaby jakieś zdjęcia zobaczyć

Barbara Kurowska

[1:47:42] zdjęcia bardzo chętnie i jeszcze właściwie miałabym

Samuel Henryk Heilig

[1:47:45] [równocześnie:] masz kopię tego listu od Beitza ?

Mina Heilig

[1:47:48] no mam ja   tak mam

Barbara Kurowska

[1:47:50] to tak to to może zdjęcia teraz właśnie bo w sumie jeszcze gdybyście Państwo mogli ty- tylko krótko powiedzieć jak losy się dalej potoczyły bo Państwo najpierw byli byli w Borysławiu i potem Dolny Śląsk i teraz jesteśmy w Izraelu więc może

[1:48:01] gdyby Państwo mogli jeszcze tak tylko krótko powiedzieć co potem się wydarzyło

Samuel Henryk Heilig

[1:48:04] krótko to ona nie umie [śmiech]

Mina Heilig

[1:48:06] więc on się (_) myśmy zostali oswobodzeni Henryk b- Henryk pracował jako nauczyciel ponieważ on przedtem był na instytucie pedagogicznym na na uniwersytecie spotkaliśmy naszego y   byłego y

Samuel Henryk Heilig

[1:48:21] szefa

Mina Heilig

[1:48:23] szefa

Samuel Henryk Heilig

[1:48:24] kultury

Mina Heilig

[1:48:25] [równocześnie:] kultury w Borysławiu że wrócił na swoje stanowisko do Borysławia

Samuel Henryk Heilig

[1:48:27] przepraszam on miał ciekawą propozycję

Mina Heilig

[1:48:30] tak to potem to już było potem

Samuel Henryk Heilig

[1:48:32] ja zawszę opowiadam kuriozy on miał żonę   Żydówkę tak ?

Mina Heilig

[1:48:37] tak

Samuel Henryk Heilig

[1:48:38] z którą się połączył z powrotem jak Rosjanie przyszli on powiedział »wiecie co ja także chcę się ewakuować ale ja jestem obywatel sowiecki ja nie mogę zróbmy tak   ty«

Mina Heilig

[1:48:51] »wy się rozwiedziecie«

Samuel Henryk Heilig

[1:48:54] »ty się rozwiedziecie ty się ożenisz z nią a ona się ożeni ze mną«

Mina Heilig

[1:48:58] »i będziemy mogli was zabrać i wyjedziemy« tov w każdym razie

Samuel Henryk Heilig

[1:49:02] mądry mądry człowiek był sympatyczny

Mina Heilig

[1:49:04] Henryk jako nauczyciel nie nie nie brali nauczycieli nie brali do wojska studentów nie brali do wojska brali do do okropnych jednostek ale ich nie brali więc on od razu załatwił Henrykowi pracę jako jako nauczyciel w szkole Henryk wyjeżdżał do

[1:49:20] Lwowa y jako eksternista   robił dalej na uni- pracował dalej uczył się dalej na uniwersytecie Mates pojechał do Lwowa był na politechnice dalej (Władka) która się uraciła urodziła w Warsz- w tym we Lwowie na aryjskich papierach dalej studiowała

[1:49:37] i Henryk od niej właśnie pedagogikę Henryk od niej brał całe wszystkie dokumenty wszystkie książki i tak dalej

Samuel Henryk Heilig

[1:49:45] wykłady wykłady

Mina Heilig

[1:49:46] wykłady że mógł się dalej tego i ja pracowałam i trochę wieczorem się uczyłam to był tego i potem

[1:49:51] w 45tym rob- roku Polacy oni pozwolili Polakom obywatelcom obywatelom polskim wyjechać na zachód

Samuel Henryk Heilig

[1:49:59] tak zwaną repatriację

Mina Heilig

[1:50:01] repatriacją to oczywiście my jako obywatele polscy także żeśmy się dołączyli i wyjechaliśmy

Samuel Henryk Heilig

[1:50:06] tak z tego raju chcieliśmy się wydostać

Mina Heilig

[1:50:08] nachon i myśmy wyjechali pojechaliśmy

Samuel Henryk Heilig

[1:50:11] przepraszam zawsze kuriozy oni napisali ponieważ h nie istnieje w rosyjskim języku jest g to oni ze mnie zrobili Geilig

Mina Heilig

[1:50:22] nie Heilig a Geilig

Samuel Henryk Heilig

[1:50:24] ja chciałem pójść to poprawić a on mi mówi »niech cię Bóg zachowa ty tu zostaniesz zanim oni naprawią to skończone«

Mina Heilig

[1:50:31] no tak tośmy pojechali

Samuel Henryk Heilig

[1:50:32] to (_) zostałem Geilig

Mina Heilig

[1:50:33] i przyjechaliśmy do Polski to było Geilig i ja się przyznaję myśmy nigdy nie próbowali być uchodzić nie nie za Żydów ale to było dosyć wygodne że nazwisko było Geilig a nie Heilig Geilig jednak jakieś poje- g a j l i k tak jak oni napisali

[1:50:51] bezwzględnie polskie nazwisko Gajlik i myśmy zostali jako Gajlik potem w kraju zmieniliśmy z powrotem na Heilig

Barbara Kurowska

[1:50:58] to Państwo w Borysławiu się pobrali tak ?

Mina Heilig

[1:51:00] myśmy się więc właśnie z tym pobraniem było tak także śmieszna historia jak wyszliśmy ze schowka i   moich rodziców nie było (Władka) przyjechała (Władka) była taka bardzo bardzo porządna dziewczyna i (Władka) powiedziała »jeżeli wy

[1:51:15] się nie pobierz-« a myśmy wyjechali poszliśmy od razu napisaliśmy dokumenty y jako mężatka   to   od razu bez tego to ona pis- ona później przyjechała i powiedziała »ja do was nie przyjadę jeżeli wy się rzeczywiście nie pobierzecie« no to myśmy

[1:51:30] poszli do tego ZAGS-u do tego biura małżeństw i   zapis-   pobraliśmy się znaczy mam pobraliśmy tego to świadectwo naszego ślubu to my mamy

Samuel Henryk Heilig

[1:51:41] i to mnie [krzyżuje ręce; uśmiecha się]

Mina Heilig

[1:51:43] i tak potem w każdym razie wyjechaliśmy Mates pojechał do Łodzi kończyć y kończył tam politechnikę myśmy pojechali do Wałbrzycha byliśmy w Wałbrzychu i Henryk tam pracował jako kierownik jakiejś tam fabryki a potem była historia że przyjechali

[1:52:00] y przyjechał przedstawiciel z Finlandii z że z y że mo- a Polacy nie dawali wyjeżdżać nie można było wyjechać z Polski że chce chce zabrać sto y fachowców i Mates w Łodzi się o tym dowiedział pojechał do Warszawy oczywiście zapisał siebie

[1:52:18] on już był inżynierem zapisał Henryka także tego i tata i myśmy dostali na tej podstawie dostaliśmy paszporty i dostaliśmy wizy ale te wizy były takie że każdy każdy inną wizę dostał i był dzień w którym musiał wyjechać   i myśmy byli pierwsi

[1:52:37] któryśmy mieliśmy wyjechać to było w lutym i oni wszyscy przyjechali oczywiście do nas że-żeby się pożegnać wtedy jeszcze nie nie było że można było zabrać lift tylko były skrzynki skrzyni to co się zapakowało i się zapakowało i oni przyjechali

[1:52:52] żeby się z nami pożegnać i wtedy y żona Matesa powiedziała że ona nie chce z Polski wyjechać ona tutaj pracuje jej jest tu dobrze ona nie chce wyjechać i Mates się zgodził

Samuel Henryk Heilig

[1:53:03] ona była komunistka

Mina Heilig

[1:53:04] ona była komunistką

Samuel Henryk Heilig

[1:53:06] nie będąc członkiem partii

Mina Heilig

[1:53:07] nie będ-   tak a ona była kom- ona była przyzwoity człowiek

Samuel Henryk Heilig

[1:53:10] prawdziwa komunistka

Mina Heilig

[1:53:11] prawdziwa komunistka   a ta pani z którą się tato po wojnie ożenił to była Żydówka gdzieś z Polesia która kiedyś miała męża Polaka i miała dwóch synów których zresztą odszukała po wojnie w każdym razie ponieważ ten był panem na włościach

[1:53:27] to jego Ruscy gdzieś tam wywieźli i on zginął i ona wróciła poznała tata w Gliwicach i oni się pobrali i miała dwóch synów jeden był oficer we wojsku a jeden był nauczyciel coś takiego to już jest 48my rok czt- początek 49go roku i jak (Nina)

[1:53:46] i Mates powiedzieli że zostają to wtedy pani (Rozalia) powiedziała do niego »słuchaj   miejsce żony jest przy mężu ale jak ja zostawiam tutaj dwóch synów a ty zostawiasz jednego to dlaczego i my mamy wyjechać« i oni też zostali a myśmy wyjechali  

[1:54:04] przyjechaliśmy przez Paryż miesiąc w Paryżu bez- beztroski tego dostawaliśmy te 500 franków o z Jointu tośmy kupowali akurat ten chleb i (ich) kręciliśmy i szliśmy do teatrów do Folies Bergère (_) siedzieli gdzieś [patrzy do góry] tak na na tych

[1:54:23] wys- ostatnich miejscach

Samuel Henryk Heilig

[1:54:26] jak ona się nazywała (Catherine)

Mina Heilig

[1:54:28] myśmy widzieli tą Josephine Baker widzieliśmy ona

Samuel Henryk Heilig

[1:54:29] Josephine Baker ha !

Mina Heilig

[1:54:30] widzieliśmy cudowne rzeczy przez ten (którego) pięknego dnia przysz-

Samuel Henryk Heilig

[1:54:35] zawsze na jaskółce gdzieś na tam górze [pokazuje do góry]

Mina Heilig

[1:54:36] jasne gdzieś tam na jaskółce ale nie ważne oglądaliśmy ten Paryż na lewo i na prawo i w pewnego pięknego dnia zawiadomili nas jutro

Samuel Henryk Heilig

[1:54:44] przepraszam chodzili idioci codziennie do his- do

Mina Heilig

[1:54:48] Jointu   żeby nas

Samuel Henryk Heilig

[1:54:51] nie do Jointu do   histadrut y

Mina Heilig

[1:54:54] do Jointu

Samuel Henryk Heilig

[1:54:55] nie do do związku który odsyłał do Izraela codziennie chodziliśmy nu- nudzić to już kiedy

Mina Heilig

[1:55:02] dlaczego nas nie posyłają

Samuel Henryk Heilig

[1:55:04] głupie tak dobrze nam było w Paryżu [śmieje się]

Mina Heilig

[1:55:06] w porządku chcieliśmy jechać do Izraela   w każdym razie któregoś pięknego dnia powiedzieli »zabierajcie walizkę« rano przyjeżdżają zabierają nas pojechaliśmy koło tam jakiejś koło Salon-de-Provence jakaś taka mała mieścinka koło Marsylii

[1:55:20] stamtąd do Izraela i w Izraelu to wtedy y nie było było 600 000 z en- wszystkiego obywateli a tutaj codziennie przyjeżdżało 2000 to może sobie to Pani wyobrazić jak tam było

Samuel Henryk Heilig

[1:55:34] było 600 000 mieszkańców

Mina Heilig

[1:55:36] mieszkańców

Samuel Henryk Heilig

[1:55:37] a codziennie przyjeżdżało 30 000 y tych

Mina Heilig

[1:55:39] co y

Samuel Henryk Heilig

[1:55:41] i to było

Mina Heilig

[1:55:43] w każdym razie lokowało się ich w y w tych w namiotach a tutaj już był nasz kolega cały rok właśnie ten (Kusiek) że uratował mamę   on był już we wojsku i on znalazł w jednym domu bo za jak była wojna to z kibuców przywieźli żon- dzieci

[1:56:01] do do miasta do kra- do tego do Hajfy i w tych dużych domach ulokowali te dzieci a na dole w piwnicach robili

Samuel Henryk Heilig

[1:56:14] schrony

Mina Heilig

[1:56:15] schrony i on właśnie zobaczył taką jedną piwnicę która był którą jeszcze nie zna- ci którzy przyjechali i mieszkali po w takich pięciu pokojach pięć rodzin z jedną kuchenką i z jedną łazienką i nagle zobaczyli (Kusiek) zobaczył taki

[1:56:29] schowek   tam stały tak belki takie   czego i powiedział »akurat jest noc y wielkanocna Pesach b- wszyscy będą dobrze spali my tej nocy tam pójdziemy rozbierzemy te tego« i i był ch- był było prawo jeżeli stało łóżko i stał stół i   tego toś

[1:56:53] ty tam mieszkał i nie można ciebie było wyrzucić i myśmy tam w nocy tak z Henrykiem poszli z bara- przywieźli ze sobą jakąś skrzynkę ja stałam na tej skrzynce trzymałam belkę tędy Henryk ściągał belkę tędy i rano wszystko było poskładane

Samuel Henryk Heilig

[1:57:07] zaraz zaraz zaraz   a mieliśmy przyjaciela

Mina Heilig

[1:57:09] [śmieje się] nie to było aż głupio

Samuel Henryk Heilig

[1:57:11] nie bardzo mądry ale bardzo uczynny on powiedział »co wy robicie się bawicie z tym«

Mina Heilig

[1:57:16] on przyszedł zobaczyć co my robimy

Samuel Henryk Heilig

[1:57:18] trach ! pociągnął belka na głowę

Mina Heilig

[1:57:19] łał myśleliśmy że go zabiło   w każdym razie naleliśmy na ten wodę bo okazało się że tam podłoga była z kamienia ale światło było i były rurki dookoła to na tośmy się domyślili że tam widocznie była pralnia z całego domu to był

[1:57:34] taki pięciopiętrowy dom piękny poarabski piękny dom każda każde piętro pięć pięć sześć pokoi tośmy się domyśleli że tam było   była pralnia to to wody śmy mieli naleliśmy na niego na niego wodę i zabieraj się w każdym razie rano wstajemy

[1:57:51] i wstają koło sąsiedzi »co wy tu robicie ?« zaczęli krzyczeć a tam był taki jeden chłopak   taki który mówił wszystkim języ- on był

Samuel Henryk Heilig

[1:58:00] [równocześnie:] mężczyzna   mężczyzna

Mina Heilig

[1:58:02] mężczyzna on miał dwadzieścia kilka lat on był marynarzem że tak

Samuel Henryk Heilig

[1:58:05] nie   nie on był

Mina Heilig

[1:58:07] w (oriak) w (oriak) był

Samuel Henryk Heilig

[1:58:09] on był mor- amir meches znaczy y a- a-

Mina Heilig

[1:58:11] [równocześnie:] nie nie ten który nam dał (_)

Samuel Henryk Heilig

[1:58:13] agent y cla

Mina Heilig

[1:58:16] tak   w każdym razie on powiedział »jeżeli oni po- umieli coś takiego zrobić oni są   be-seder« i przyniósł y wino »napijemy się na zdrowie« i myśmy tam zostali

Samuel Henryk Heilig

[1:58:31] akceptowali nas

Mina Heilig

[1:58:32] i myśmy potem z tej piwnicy tośmy zrobili

Samuel Henryk Heilig

[1:58:34] pałac !

Mina Heilig

[1:58:35] pałac przede wszystkim mieliśmy własne tam podwórko i sprowadzili się było z nad morzem tam y plaża była zupełnie rozwalona ale tam były był klozet tam były drzwi tam były kafle tam były tego tośmy sprowadzali to wszystko Henryk szedł dawali

[1:58:52] wtedy robotę przecież nie było roboty to przyjeżdżał ciężarowy wóz i kto chciał iść roboty dostawał dwa funty dziennie czy coś takiego i się wtedy lasy y sadziło i drogi się szosy się robiło i Henryk właśnie odjeżdżał na taki dzień

[1:59:08] roboty a ja siedziałam jak Arabka czyściłam te te kamienie i wieczorem tośmy kładli te kamienie tośmy potem mieli pałac wszyscy mieszkali właśnie tak rodzina rodzina a myśmy sobie mieszkali sami i mieliśmy (ładnie)

Samuel Henryk Heilig

[1:59:21] podwórko zamknięte

Mina Heilig

[1:59:23] tak   potem się (jako tako) ale niestety wrócił z powrotem

Samuel Henryk Heilig

[1:59:25] i to dzisiaj będziemy oglądać

Mina Heilig

[1:59:27] i to właśnie dzisiaj chcemy pojechać y teraz do Hajfy bo (Omri) chce (_) zrobić film bo Israel akurat się kończy sześćdzie- a Israel się tam urodził w tej piwnicy Israel akurat kończy 60 lat to on chce zrobić mu film to chcemy pojechać do

[1:59:44] Hajfy zobaczyć tę piwnicę w której mieszkaliśmy bo ja wiem że ona istnieje myśmy byli kilka lat temu patrzyliśmy tam mieszkają ludzie   ja wiem może tam bitniki mieszkają ale ktoś tam mieszka i chcemy to mieszkanie gdzieśmy na Herzl mieszkali i

[1:59:58] tę szkołę (Alliance) gdzie on się uczył chcemy on tam chce zrobić kilka zdjęć więc   serdecznie dziękuję   dużo gadałam

Barbara Kurowska

[2:00:09] [śmieje się] to może jeszcze proszę zdjęcia pokazać

Mina Heilig

[2:00:12] no tak   więc to jest brat dziadka

Barbara Kurowska

[2:00:17] a czy mogłaby Pani tak prosto trzymać o właśnie

Mina Heilig

[2:00:20] [pokazuje zdjęcie] to jest brat dziadka   myśmy tę rodzinę znaleźli tutaj w kraju y w kibucu Dan ja nie wiedziałam o tym że ta ist- rodzina istnieje ona mnie znalazła w każdym razie to jest jej ojciec

Samuel Henryk Heilig

[2:00:30] już możesz zabrać

Mina Heilig

[2:00:33] który był bratem mego   y mego dziadka znaczy to była najbliższa kuzynka   teraz mój tato [pokazuje] y nie wiem jak się to zdjęcie do mnie dostało w każdym razie po drugiej stronie tego zdjęcia jest część listu który on pisał do mamy pisał

[2:00:48] po niemiecku jak zaczęłam mówić »meine liebe (Lorka) « i tak dalej tak dalej to to jest tato

Barbara Kurowska

[2:00:53] a jak ojciec się nazywał ?

Mina Heilig

[2:00:55] ojciec się nazywał Israel

Barbara Kurowska

[2:00:56] mhm

Mina Heilig

[2:00:57] to mój najstarszy syn się właśnie także nazywa Israel   [pokazuje następne zdjęcie] to jest mama

Samuel Henryk Heilig

[2:01:04] ale to już z zlego okresu

Mina Heilig

[2:01:06] to już jest za za niemieckich czasów to już nie jest już tak dobrze nie wygląda y tam tato to jest młody a to jest za niemieckich czasów   zrobił ? a to zdjęcie dostałam właśnie od rodziny która była w Ameryce i tutaj jest tak [pokazuje zdjęcie]

[2:01:25] pierwsza to jest to jest miejsce jak mama się zaręczyła pierwsza to jest moja mama potem są trzy siostry tata jedna (Cyla) (Andzia) i (Guścia) (Guścia) to mi opowiadała właśnie ta pani (Marglowa) że jak razem przyjechały do Oświęcimia to ona podniosła

[2:01:46] to to dziecko że babcia ją wywio- je zabrała ona po- jakoś stało jakieś dziecko to ona podniosła to dziecko i oczywiście ją dali na drugą stronę a (Cyla) i (Guścia) w innych akcjach tam zginęły a mama (tego) potem była

Samuel Henryk Heilig

[2:02:01] to już pokazałaś (Wowek) ?

Mina Heilig

[2:02:04] nie potem to jest najstarsza siostra si- (Rózia) to jest jej ślubne zdjęcie ona wyszła w 38mym roku za mąż   mogę ?  

Samuel Henryk Heilig

[2:02:16] możesz

Mina Heilig

[2:02:20] to jest (Rózia)   potem to jest (Szyjko) takie to co to co znalazłam

Samuel Henryk Heilig

[2:02:27] innego zdjęcia nie mamy

Mina Heilig

[2:02:31] nie mam innego zdjęcia ale to jest (Szyjko)  

Samuel Henryk Heilig

[2:02:33] już

Mina Heilig

[2:02:37] i to jest (Wowek)   (Wowek) był zawsze malutki i nie chciał jeść a za niemieckich czasów nagle podskoczył i tam gdzie nie było co jeść to on nagle podskoczył zrobił się duży chłopak i poszedł   Mauthausen

Samuel Henryk Heilig

[2:02:52] Gusen

Mina Heilig

[2:02:54] on poszedł jego z jego z tego jest z Gusen a to jest mama Hesia [pokazuje]   że przypuszczalnie leży w Tustanowicach   a tato to przeżył i umarł w w Łodzi i myśmy jego zwłoki przewieźli do Izraela i tego potem

Samuel Henryk Heilig

[2:03:16] i tu jest na cmentarzu

Mina Heilig

[2:03:18] i tu jest na cmentarzu   potem to jest a muszę otworzyć to już be- nie pójdzie bez okularów [zakłada okulary]   a nie ma naszego ślubu nie ważne   to jest w każdym razie y odpis zupełny aktu małżen- małżeńskiego moich rodziców to jest

[2:03:50] Banner sz- syn Is- Israela syn Josefa i Sary z moją mamą z domu Kaiser córka Mojżesza i Hindy to jest a no [upuszcza kartkę]   myśmy te dokumenty dostali w Warszawie   a to jest odpis małżeństwa ślubu Henryka y rodziców Henryka to jest Heilig Mosze

[2:04:20] i Eidelheit Chana  

Samuel Henryk Heilig

[2:04:24] już możesz zabrać

Mina Heilig

[2:04:33] oj to nie   a nie wydawało mi się że mi brakuje [przegląda dokumenty]   to jest świadectwo zgonu a- taty [pokazuje] tym [w tle słychać śpiew] chamud anachnu kwar gomarim   to jest z Mauthausen żeśmy dostali

Samuel Henryk Heilig

[2:04:55] powiedziałaby Pani że to jest adwokat ? [śmieje się; głos w tle: »adwokat   (___) «]

Mina Heilig

[2:04:59] mogę ?   to jest tato więc on tu oni tutaj piszą że on zginął

Samuel Henryk Heilig

[2:05:07] umarł

Mina Heilig

[2:05:08] y tato umarł drugiego Januar 45go roku   w Mauthausen mam to   i to jest jedno

Samuel Henryk Heilig

[2:05:20] Mina skracaj się

Mina Heilig

[2:05:22] a to jest (Wowek) czekaj (Wowek) zginął   czek- czek- czekaj   czekaj y   (Wowek) zginął później 28go drugiego   to znaczy jakie trzy tygodnie po śmierci ojca umarł ojciec z tym że świadectwo zgonu y tata jest z Mauthausen a ten jest z Gusen   to

[2:05:47] widocznie   widocznie przewieźli go bo to

Samuel Henryk Heilig

[2:05:50] to jest podobóz

Mina Heilig

[2:05:51] a co tutaj mam to nic to jest ten list y (Bertholza) żeście sfotografowali   to jest   to jest ta książka

Samuel Henryk Heilig

[2:06:10] oprawka jego książki

Mina Heilig

[2:06:12] oprawka jego książki [pokazuje]

Samuel Henryk Heilig

[2:06:14] o jego książ- o nim

Mina Heilig

[2:06:15] to jest ten chłopak którego on uratował i potem oni się w Niemczech spotykali i byli w bliskich kontaktach

Samuel Henryk Heilig

[2:06:21] on był przyjaciel między innymi Gomułki w okresie kiedy Gomułka był między innymi kto był wtedy prezydentem Ameryki   któryś z prezydentów nie pamiętam   człowiek wielkiego świata   tov (_)

Mina Heilig

[2:06:38] co ja tutaj znalazłam   myśmy po wojnie to już w 90tych latach w tym roku Henryk i ja myśmy strasznie chcieli wrócić do Polski znaczy do Borysławia chcie- jest bardzo dużo ludzi którzy mówią nigdy w życiu za żadne skarby świata   myśmy chcieli

[2:06:55] pojechać do Borysławia ale wcześ- nie mo- nie dawali nam y paszpo- nie dawali nam wizy do Borysławia jechać na Ukrainę do Rosji i gdziekolwiek byliśmy czy w Londynie czy w Helsinkach czy gdziekolwiek Henryk zawsze szedł do konsulatu rosyjskiego a nuż

[2:07:10] nam dadzą i akurat to był y 89ty rok i przyjechaliśmy do   y do tego do Warszawy Henryk poszedł do konsula owszem dają nam   dają nam wizę na trzy dni do Lwowa to znaczy dlaczego trzy dni bo w hotelu y Interco- y bo w tym największym hotelu dla turystów

[2:07:33] były akurat trzy wolne noce

Samuel Henryk Heilig

[2:07:35] Intertourist

Mina Heilig

[2:07:37] Intertourist   oczywiście wzięliśmy pojechaliśmy i była taka śmieszna historia po drodze że przyjechaliśmy do Przemyśla w Przemyślu trzeba czekać bo y ko-

Samuel Henryk Heilig

[2:07:46] inne tory

Mina Heilig

[2:07:47] pasy kolejo- są inne t- trzeba było czekać przeczekać przez noc i na drugą noc dopiero jechać na drugi dzień dopiero jechać a myśmy rano wyszli patrzymy się stoi autobus i jedzie do Lwowa

Samuel Henryk Heilig

[2:08:00] Orbisa

Mina Heilig

[2:08:02] Orbisa to się pytamy tego szofera a przecież wizę mieliśmy »możemy z tobą pojechać ?« to on mówi »ja miejsce mam awal musicie się w biurze za-« a w biurze przyszliśmy to ci powiedzieli »tak możecie jechać« i myśmy z nimi pojechali przejechaliśmy

[2:08:13] na rosyjską stronę tam kontrola paszportowa my stoimy przychodzi ogląda paszporty kto tam jest   »paszport z Izraela stańcie z boku« troszeczkę tam nie bardzo na na sercu się zrobiło ale nie było rady poszliśmy i on nas d- prowadzi do do tego biura

[2:08:31] siedzi tam jakaś młoda urzędniczka i ona mówi (to jest to) [zakłócenie]   to jest to najważniejsze że ona mówi do nas po rosyjsku »myśmy was po południu oczekiwali« jedzie dwoje Izraelczyków sami Polacy to oni wiedzą że przyjedzie dwóch

[2:08:57] Izraelczyków i oni nas oczekują tutaj w każdym razie ona okazało się że ona jest Żydówką ale oczywiście ona mówiła do Iz- a już już 90te lata już zaczęli przyjeżdżać Rosjanie y z Rosji do nas to myślimy »a ty   dlaczego ty nie jedziesz

[2:09:14] do Rosji« bośmy się roz-   rozmawiali to ona mówi »mnie nie dadzą zezwolenia ja tutaj pracuję a to jest jak prawie jak NKWD mnie mnie nie dadzą zezwolenia« w każdym razie ona powiedziała że mama ma brata w Izraelu ale jak była ta straszna nagonka

[2:09:29] w ro- w Rosji ten te procesy lekarzy i tak dalej to się wszystkie kontakty urwały ona tylko wie że on gdzieś mieszka koło Tel Awiwu jakieś Bat Jam coś takiego nie bardzo wiedziała   zapisaliśmy sobie imię i nazwisko jej powiedzieli będziemy go szukać

[2:09:46] w każdym razie stamtąd pojechaliśmy do Lwowa wzięliśmy taksówkarza pojechaliśmy do Borysławia   byliśmy na tym y   a myśmy zaniśmy wyjechały z Borysławia w 45tym roku tośmy postawili pomnik i kamienie na tym cmentarzu żeśmy wiedzieli na y na

[2:10:03] pod pod rzeźnią tam gdzie z- mordowali   to   tośmy tam przede wszystkim nikt nie wiedział gdzie to jest   w końcu znaleźliśmy to miejsce i okazało się że tam było tam była jednostka wojskowa rosyjska to strzelali do nich to było ćwiczenia strzelali

[2:10:24] do tego pomnika pomnik był bardzo zdewastowany   tych kamieni już nie było w każdym razie byliśmy w Borysławiu wróciliśmy przyjechaliśmy do   do tego do Borys- do domu i posłaliśmy listy do wszystkich znajomych których adresy znaliśmy z tym że

[2:10:42] w każdym na- liście napisaliśmy »jeżeli masz jakiś adres kogoś innego jest zaproszony« przyszło do nas jakieś 140 osób myśmy im opowiedzieli cośmy widzieli w Borysławiu i chcielibyśmy pojechać z powrotem do Borysławia i rzeczywiście zrobiło

[2:10:57] się zorganizowała się wycieczka 40 osób   myśmy pojechali przedtem do do Warszawy przyjechał właśnie Mates z córką także on także miał jechać   syn miał przyjechać stąd i akurat było wtedy w Rosji był ten to no że y ten pucz w Ro- prese-  

[2:11:18] ta zmiana w Rosji akurat była i granicę zamknęli my nie możemy jechać więc rzeczywiście ty- ci tutaj się zatrzymali a myśmy zostali tego po tygodniu przyjechali ale już nie przyjechało 40 osób przyjechało 20 osób pojechaliśmy do Borysławia

[2:11:33] byliśmy u burmistrza miasta on nas cudownie przyjął on nam powiedział że na Mraźnicy jest że on wie nie wie gdzie a że jest jakiś pomnik że nie wie nie wiadomo kto go postawił i myśmy tam chodzili i szukali znaleźliśmy ten pomnik i wróciliśmy

[2:11:50] do   tego

Samuel Henryk Heilig

[2:11:52] Mina

Mina Heilig

[2:11:53] i   i tutaj właśnie jest jeden z tych pomników [pokazuje album z zdjęciami] tu jest pomnik tu jest ten pomnik to są te

Barbara Kurowska

[2:12:06] [cicho:] bardziej prosto  

Samuel Henryk Heilig

[2:12:07] możesz zabrać

Mina Heilig

[2:12:19] i mam tutaj jeszcze

Samuel Henryk Heilig

[2:12:22] Mina wystarczy

Mina Heilig

[2:12:23] tov   o tutaj jest tylko myśmy szukali schowka nasz schowek schowka nie mogliśmy znaleźć ale wpuściliśmy y aparat fotograficzny na sznurku na dół i co to cośmy znaleźli tam pełno pajęczyny nic się nie widzi

Samuel Henryk Heilig

[2:12:36] Mina wystarczy

Mina Heilig

[2:12:40] tov i potem z o

Samuel Henryk Heilig

[2:12:42] koniec koniec koniec

Mina Heilig

[2:12:46] koniec potem zorganizowaliśmy tę wycie- ten ten Borysław żeśmy pojechali postawili pomniki i   i na tym się skończyło i to jest nasza historia

Barbara Kurowska

[2:12:55] czy chcielibyście Państwo

Mina Heilig

[2:12:58] [równocześnie:] mamy cudne dzieci

Barbara Kurowska

[2:12:59] tak właśnie czy chcielibyście Państwo jeszcze coś dodać

Mina Heilig

[2:13:01] mam dwóch synów jeden lekarz że studiował we Włoszech drugi ym   fizyka ją- fizyka ziemi i y

Samuel Henryk Heilig

[2:13:10] i wody

Mina Heilig

[2:13:13] ziemi i wody y po- po- postdoktorat robił w Ameryce ale tutaj się uczył na na uniwersytecie mam trzech synów trzech wnuków jeden już właśnie skończył tak a teraz lekarz ten adwokat i jeden jest żołnierz który przypuszczalnie

Samuel Henryk Heilig

[2:13:28] o ! [pokazuje za kamerę; ktoś wszedł]

Mina Heilig

[2:13:30] o ! i przyjechała synowa

Samuel Henryk Heilig

[2:13:31] nasza synowa

Mina Heilig

[2:13:33] to jest synowa najlepsza synowa pod słońcem ja nie potrzebuję córki jeżeli się ma takie synowe i a u drugiego syna jest są jest czwórka chłopaków więc jeden po wojsku jeden we wojsku jeden teraz idzie do wojska i jeden jest jeszcze mały   takie

[2:13:47] niemowlę które już ma dziesięć dziewięć lat tov   mam dwie cudowne synowe   urządziliśmy się   chwała Bogu pewnie nie bardzo się w tego Boga wierzy bo nie bardzo pomógł ale chwała Bogu

Samuel Henryk Heilig

[2:14:01] (dajn)

Mina Heilig

[2:14:03] i serdecznie serdecznie dziękuję

Barbara Kurowska

[2:14:05] jeszcze coś na koniec ?

Mina Heilig

[2:14:06] i to wszystko

Barbara Kurowska

[2:14:08] dziękujemy bardzo że Państwo się podzielili swoją historią naprawdę bardzo serdecznie dziękujemy

Mina Heilig

[2:14:14] tov   będziemy mogli dostać y tak ?

Datum Ort Text
ab 1923 Boryslaw Geburt als drittes von vier Kindern einer wohlhabenden Kaufmannsfamilie
1944 - 1945 Boryslaw Arbeit, Heirat mit Henryk Heilig
ab 1944 Boryslaw Entdeckung des Verstecks der Eltern
ab 1944 Boryslaw im Versteck unter dem Büro von Berthold Beitz
ab 1944 Boryslaw Befreiung durch die Rote Armee
ab 1945 Waldenburg Repatriierung von Boryslaw nach Waldenburg
ab 1948 Waldenburg Visum für die Ausreise nach Finnland
ab 1949 Haifa Ausreise nach Israel über Paris
ab 1950 Haifa Geburt des ersten Sohns
ab 1957 Haifa Geburt des zweiten Sohns
Boryslaw erster Besuch nach dem Krieg in den 1990er Jahren
Boryslaw (Ghetto) Leben im Getto mit der Familie
Boryslaw (Zwangsarbeitslager) Zwangsarbeit bei der Karpathen-Öl-Gesellschaft
Boryslaw Besuch der allgemeinbildenden Schule und des Gymnasiums, erste Begegnung mit Henryk Heilig im Alter von 14 Jahren
Mina und Henryk Heilig lernten sich an ihrem ersten Schultag kennen und wurden bereits als Jugendliche ein Paar. Sie wurden beide in den 1920er Jahren im polnischen Boryslaw geboren, welches durch die großen Erdölvorkommen in der Region eine große wirtschaftliche Bedeutung hatte. Sowohl Mina als auch Henryk entstammten liberalen jüdischen Kaufmannsfamilien. Bis zum September 1939, dem Monat des Einmarschs der Wehrmacht in Polen, hatten die Familien keine Probleme mit Antisemitismus. Unter der Ägide der Russen – Polen wurde nachfolgend unter Deutschland und Russland aufgeteilt – änderte sich das Familienleben schlagartig. Die Geschäfte wurden nationalisiert, Minas Vater musste fortan im Bergwerk arbeiten und die Religionsausübung wurde ihnen vom kommunistischen System untersagt. Am 22. Juni 1941 brachen das Deutsche Reich den Nichtangriffspakt mit Russland. Boryslaw wurde bombardiert und die Russen verließen fluchtartig die Stadt. Dem Einmarsch der Wehrmacht am 30. Juni 1941 gingen bereits Gerüchte voraus, dass es unter den Nationalsozialisten noch schlimmer würde. Dies bewahrheitete sich umgehend: Die Deutschen ließen den Ukrainern freie Hand bei der Ausübung von Racheakten an der jüdischen Bevölkerung. Der Sowjetherrschaft fielen zahlreiche ukrainische Oppositionelle und politische Gefangene zum Opfer – die Ukrainer machten hinterher die Juden dafür verantwortlich und lösten ein Pogrom aus. Der entfesselte Mob verschleppte zahllose Bürger jüdischen Glaubens. So wurden auch ein Bruder Henryks und sein Onkel von einem ukrainischen Nachbarn verraten und daraufhin verschleppt. Innerhalb von drei Tagen wurden mehrere hundert Menschen ermordet. Minas Familie hatte großes Glück und blieb von dem Pogrom verschont, da ein Unbekannter den ukrainischen Milizen erzählte, dass in ihrem Haus eine polnische Familie wohne.

Kurz darauf, im Spätherbst 1941, begannen die ersten Massenerschießungen der Juden von Boryslaw. Im März 1942 wurde in Boryslaw von den Deutschen das zunächst noch offene und von der ukrainischen Miliz bewachte Ghetto errichtet. Zunächst mussten die Juden Zwangsarbeit bei der Karpathen-Öl-Gesellschaft leisten. Wer das Glück hatte und mit einem R gekennzeichnet wurde, war fortan Rüstungsarbeiter, galt als kriegswichtig und wurde vorerst bei den vielen so genannten Aktionen verschont. Immer mehr Bewohner des Ghettos, unter ihnen die Mutter von Henryk, wurden deportiert oder ermordet, so dass immer mehr Menschen sich zu verstecken versuchten. Auch den Familien von Mina und Henryk kam diese Idee, so dass sie sich gemeinsam ein Versteck in einem alten Brauereikeller bauten. Minas Mutter wurde von der ukrainischen Miliz und der jüdischen Polizei im Ghetto entdeckt, gefangen genommen und später wieder freigelassen. Die Familie teilte sich fortan auf verschiedene Verstecke auf und Mina zog mit der Familie von Henryk in ein neues Versteck unter dem Büro von Berthold Beitz, dem kaufmännischen Leiter der Karpathen-Öl-Gesellschaft. Minas gesamte Familie fiel dem Holocaust zum Opfer. Als letztes wurden ihr Vater, ihre Mutter und einer ihrer beiden Brüder in einem Versteck entdeckt und nach Plaszow und Auschwitz deportiert. Mina und Henryk gelang es später mit Hilfe von Yad Vashem, zu rekonstruieren, dass ihr Vater und ihr Bruder im Konzentrationslager Mauthausen ums Leben kamen. Die Spur ihrer Mutter verliert sich auf einem Todesmarsch von Auschwitz.

Bertholt Beitz gelang es während des Krieges, Hunderte galizischer Juden zu retten, indem er sie als unentbehrlich für die Erdölindustrie einstufte. Nachts gingen Mina und Henryk aus dem Versteck und hielten sich im Büro von Beitz auf, der nach Kriegsende die Ehrung als »Gerechter unter den Völkern« erhielt. Die Männer schwärmten nachts aus, um illegal an Essen zu gelangen, das sie bei den Deutschen stahlen. Henryk gelang es sogar, ein Radio zu organisieren, so dass sie die letzten fünf Monate vor der Befreiung über den Frontverlauf in Kenntnis waren. Tagsüber, wenn im Büro gearbeitet wurde, musste sich die Familie still verhalten. Im August 1944 rückte die Rote Armee in Boryslaw ein und der Häuserkampf begann. Die Familie war in der Annahme, dass sie bereits befreit sei und verließ nachts das Versteck, doch noch immer waren deutsche Einheiten in der Stadt, so dass Mina und Henryk in einen Kugelhagel gerieten. Sie konnten sich in einen nahe gelegenen Heizungsraum retten, wo sie bis zu ihrer endgültigen Befreiung am 8. August 1944 verharrten.

Nach dem Krieg studierte Henryk zunächst Pädagogik und arbeitete als Lehrer. Mina und Henry heirateten und nach der Repratiierung gelang es ihnen unter dem in Geilig geänderten Namen, Polen über Paris zu verlassen. In Israel bekamen sie zwei Söhne, denen sie lange Zeit ihre Geschichte verschwiegen. Erst als diese erwachsen waren, brach Mina ihr Schweigen. Sie betätigte sich fortan als Zeitzeugin und gemeinsam mit Henryk gelang es ihr, im Jahr 1999 in ihre Heimatstadt Boryslaw zurückzukehren. Es schmerzte sie zu sehen, dass der Gedenkstein, den sie bereits kurz nach Kriegsende errichtet hatten, von der sowjetischen Armee als Zielscheibe für Militärübungen missbraucht wurde. Daraufhin organisierten sie in den folgenden Jahren mehrere Besuche von Überlebenden aus Boryslaw und sie errichteten ein neues Denkmal, um den während des Nationalsozialismus ermordeten Juden und Jüdinnen von Boryslaw zu gedenken.